Bardzo dobry odcinek z równie dobrym zakonczeniem: dwie rzeczy, których trudno byłoby się spodziewać. Całość trzyma w napięciu dzięki wyłapaniu Tweenera. Nie wiemy, jak się zachowa: dotąd miał skłonności do kablowania i widz ciągle ma wątpliwości jak daleko przesunie się w grze Mahone'a. Odszedł w wielkim stylu: nie jako małoletni czarnuch w skórze białego, lecz jako dorosły gość, który docenił ile Michael dla niego zrobił.. Gdy następnego dnia dochodził wieczór jedyną rzeczą, którą zaprzątywałem sobie głowę było oglądnięcie kolejnego epizodu.
Tak, na sam koniec swojego kapusiowatego życia Tweener pokazał klasę. Niestety nie wiedział na co stać Mahone'a, nie wiedział, że gościu zabija z zimną krwią. Liczył na to, że z powrotem trafi za kratki.
_________________ " -I didn't expect you to forgive me... But I don't want you to be alone in this...
-I don't want to be alone..."
Wiek: 16 Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 135 Skąd: z ulicy sezamkowej
Wysłany: 2008-07-21, 19:34
Fakt, odcinek bardzo dobry.
Co prawda zbulwersowała mnie nie wiem czemu śmierć Tweenera. Może dlatego, że w końcu docenił Michaela i nie okazał się świnią, jak zwykł robić dotychczas? A może dlatego, ze nie wiedział w co się pakuje, oszukując Alexa...
W każdym razie odcinek warty pooglądania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach