Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 2805 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-11-10, 22:02
Śmiałam się chyba najgłośniej, kiedy Alex wychodził z Sony, a w tym samym czasie Majkuś go wrabiał xD a tu później ulalala xD
Wydaje mi się, że najpierw Majkiel chciał wkręcić Bellicka, ale kiedy ten powiedział, że nie potrafi zabić nawet samego siebie, to zrobiło mu się go żal. Więc kozłem ofiarnym został Alex...Swoista zemsta? Mógł poświęcić tamtego murzyna, ale nie...
_________________ Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________
sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-11-10, 22:07
Oj tak, jednak Michael nie mógł przewidzieć tego co się stało, a właśnie T-Bag dobrze mu podpowiadał, ale on oczywiscie go nie posłuchał, chociaż wyszło by to mu na dobre (T-Bag), bo przecież on chce się pozbyć Sammy'ego....
_________________ „Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś” - James Dean
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 2805 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-11-10, 22:21
Wydaje mi się, że Majkel właśnie dobrze wiedział że kto by to nie był i tak przypłaci życiem. Wkurza mnie, że znowu zrobili z niego biednego pokrzywdzonego przez los. Gdzie ten Mjakel, który miał nas zaskoczyć? Zrozpaczony po smierci Sary i rządny zemsty? Przynajmniej ja to sobie tak wyobrażałam. Za to dam malutki minusik, dopiero teraz o tym pomyślałam, a odcinek i tak był świetny.IMO.
_________________ Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________
sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-11-10, 22:51
cóż... LJ by już nie było (jakiś plus jest), A Michael na pewno by uciekł z Sony chcąc zemsty, przynajmniej ta bijatyka nie miała by miejsca, jeśli w ogóle się odbędzie
_________________ „Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś” - James Dean
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 2805 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-11-11, 00:09
Ja tez nie mogę dokładnie skomentować tych odcinków bo mi sie chrzani co było, w którym xD
Ta drabinka jak wypadła przez okno haha xD ee..to w tym...
_________________ Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________
sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 2805 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-11-11, 16:38
W końcu zostałby tylko Linc i ten koleś i pozabijaliby się nawzajem ;P
_________________ Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________
sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
Wiek: 19 Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 1156 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-11-11, 17:46
Nie pozabijaliby się Lincoln trafił by gościa w głowę a tamten by mu dwa razy w klate strzelił i by się obudził w szpitalu chociaż nie wiem skąd by się tam kto dowiedział o ich strzelaninie może jakiś przypadkowy samochód by się zjawił
Lincoln trafił by gościa w głowę a tamten by mu dwa razy w klate strzelił i by się obudził w szpitalu
Po pierwsze - Linc nie jest zawodowym strzelcem więc wątpie by trafił w głowę, po drugie - jeśli by mu się udało to to chyba nie jest "świt żywych trupów" że z dziurą we łbie można jeszcze strzelać do kogoś? ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach