Ludzie wy naprawde jestescie dziwni... czepiacie sie Linca co koment.. a przeciez alex zabil jego ojca, ciekawe czy byscie puscili to tak o sobie, albo chyba nie ogladaliscie drugiego sezonu, albo naprawde macie z glowa nie tak
Babydoll napisał/a:
Linc napisał/a:
Dziwisz sie mu, jak po tym wszystkim co Mahone im robił, ten wypadekmsamochodowy w 2 serii i teraz był bardzo wkurzony na niego, jak dla mnie postawa Linca wobec Mahonea była bardzo dobra.. bo nie cierpie Mahona
Widać ^^ Chodzi mi po prostu o to, że Lincoln teraz nagle wojażkuje, a wcześniej spaprał nie jedną robotę ^^ A to że Mahone zabił ojca Linca (żeby ratować swoją rodzinę, każdy by tak zrobił) wcale nie upoważnia Linca do wpakowania mu kulki!!!
A co mial ojciec Lincolna do calej sprawy ?? pff... Alex mial scigac Micheala i Linca a nie zabic im ojca zeby ich tylko dobic... pomysl troche czlowieku
a przeciez alex zabil jego ojca, ciekawe czy byscie puscili to tak o sobie, albo chyba nie ogladaliscie drugiego sezonu, albo naprawde macie z glowa nie tak
A mi się zdaje, że rozsądny komentarz odnoście tego wydała Autumn, a potem ja....
A mi sie zdaje ze jacys dziwni jestescie Alex sie chcial zmienic zeby wejsc im w d*pe itp Stara sie o to zeby zapomnieli jaki byl zly wczesniej, ale takich rzeczy to sie raczej nie zapomina...
Koniec kwestii, zreszta... jestescie dziewczynami(kobietami?) ktore mysla inaczej i wybieraja inne rozwiazania, wiec moje zdanie sie napewno nie zmieni
Dziwny jestes i tyle, ciekawe co by bylo jak np ja bym ci zabil ojca i co nie chcial bys mi nic zrobic ?
a czy Mahone zabił go specjalnie..? z tego co pamiętam, to ojciec też do niego strzelał. Co ty byś zrobił gdyby ktoś strzelał do Ciebie?
a patrząc od strony Linc'a to.. chociaż nie wygląda, na pewno ma jakieś uczucia. Ciekawe czy dobrze by się czuł mając na sumieniu człowieka. No a jego ojciec na pewno byłby z niego bardzo dumny --'
_________________ Poza zasięgiem do 10 września :]
Ciekawe czy dobrze by się czuł mając na sumieniu człowieka.
Chya nie, a zresztą w II sezonie (jako śpod koniec) miał doskonąłą możliwość zabicia Alexa, ale jakoś tego nie zrobił, więc niech nie zgrywa takiego twardziela ^^
Mahone w końcu strzelał w obronie własnej wiec to że Linc chciuał go teraz zastrzelić to był jedynie pokaz jego "ego",
" jestem boski, zaje**sty, a teraz dla picu kogoś zastrzele. Przecież i tak sam linc jakoś bardzo nie kochał ojca , sam na tej pustyni darł się na niego .A jak juz umierał to się z niego zrobił kochający synus..dajcie spokój. Linc jest tepy i chciał do kogoś pocelowac z pistoletu.. ot cała filozofia
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
jestem świeżo po odc ( nareszcie!!!) i musze przyznac ze to jeden z najlepszych tej serii, bardzo mi sie podobał...emocjeeeee
nie chce mi sie rozpisywac, ale o jednej kwestii musze wspomniec: chodzi mi oczywiscie o Linca- wyszedł na skonczonego idiote, zgrywa nie wiem kogo Po tym jak zachował sie wobec Alexa miałam ochote wstac z fotelu, teleportowac sie do Panamy i własnorecznie wsadzic mu ten pistolet w d*** W zupełnosci zgadzam sie z wczesniejszymi komentarzami, które odnosza sie do tej sprawy jak powyzej Patus.
No, Linc w tym odcinku kompletnie ześwirował. Nagle zgrywa cwaniaczka. Nawet zdjęcia nie pozwolił Alex'owi schować (a sam ma syna, więc chyba powinien trochę pomyśleć), no i ta akcja z pistoletem... Zresztą i tak by go nie zabił, bo mógł to zrobić zaraz po ucieczce z Sony, gdzieś tam na plaży albo w wodzie albo kiedykolwiek potem. Teraz to tylko chciał pokazać, jaki to on jest cudowny, bo ma broń w ręku.
Takie jest moje zdanie ^^
PS. B... - masz cudny avatar
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.xyeahyeahyeahsx.fora.pl
Odcinek był Super. Ale James mnie zdenerwował. Wie przecież że od niego zależy życie Lj i Sofi. Jakby ją kochał to by nie uciekał jak oparzony. Swoją drogą podobno ma skręconą kostkę a jak na końcu biegł to go dogonić nie mogli.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
dziekuje:* ale to zasługa Alexa bo emanuje z niego swa boskoscia i Patus, bo go wstawiła na forum
James to szujaaaaa przebrzydła, dziwnie sie zachował, moze sam nie wie co robic, ciekawe jak sie rozegra ten wątek w 13 odc, oj juz sie nie moge doczekac.
łasnie zdałam sobie sprawe z jedynego pozytywnego aspektu mojego opóznienia w ogladaniu odc, bede sie nie cierpliwic znacznie krócej niz wy, marne pocieszenie, biorac pod uwage moje wzburzenie^^ kilka dni temu, gdy nie miałam czasu go obejrzec, ale zawsze se mozna tak pocieszac...
to było chyba w scenie gdy rozmawiał w garazu z w okularkach co na niego kablował ( nie wiem jak sie go pisze wiec nie pisze ) usmiech rzeczywiscie- niebianski...
mam nadzieje ze zobacze takie w 13 odc gdy sie spotka z zona i synem, bo spotkac sie musi^^
Whistler - ręce mi opadły jak zgubił ten przewodnik , najwazniejsza rzecz od której zalezy życie jego yhm .. "ukochanej" i LJ a on go poporstu gupi... co za gapa . i jeszcze jedno - Alex mu tak pomagał a jak Linc mierzył do Mahona to Whistler słowem sie nie odezwał, to juz Michael uspokajał Linca- ale z tego Whistlera niewdziecznik
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
łeee. ale Alex dbał o niego, pomagał mu jak kuśtykał, jak się przytapiał to też go podtrzymał... wychodzi teraz kto tak naprawde jest dobry a kto nie za bardzo
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Zgadzam się z wyższymi opiniami- Linc wyszedł na totalnego idiote. W najgłupszym momencie chciał zabić Alexa..żal z niego. po prostu brak mi słów. Co mu robi, że Alex sobie odejdzie ?? hm...James się temu przypatrywał..i mam wrażenie, że chciał pomóc Alexowi, aby Linc go nie zabijał dlatego akurat w tym momencie uciekł. I zrobił to akurat wybijając szybę(mógł przecież zejść po schodach)
_________________ Rules are rules, remember? If we don't have them, we're savages...
A mi sie podobal jeden moment :
Kiedy chcieli T-Bagowi przypalic [wiecie co ]
To wczesniej do niego
"-Zdejmuj gacie"
A t-bag im opowiedzial :
"Gdybym wiedzial ze macie tu takie jazdy to bym nie probowal uciekac "
Nie moglem a z teog tekstu a wracajac do filmu to 9/10.
Ta ucieczka to zgodze sie z tymi co wczesniej pisali Pod samochodami i nikt nie zauwazyl??
Ale bardzo mnie zaskoczylo te wykiwanie W pewnym sensie wiedzialem ze plan jest inny niz Majkel gadal bo mozna nawet pomyslec "30sekund na tyle osob??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach