Wysłany: 2008-02-18, 19:10 3x13 The Art of the Deal (s3e13)
Zapraszam do dyskusji o odcinku 3x13 The Art of the Deal (s3e13)
III sezon "Prison Break" uważam za celuloidowy odpad, popelinę po poprzednich sezonach, a nawet gwałt, który zniesmaczyliby T-Baga. Fabuła naciągana jak stringi piętnastolatki na zapaśnika sumo, totalne zmiany w obsadzie: starych sprawdzonych bohaterów zastąpił jeden czarnoskóry, który włada więzieniem (większej głupoty w "Modzie na sukces" nie uświadczysz) i przystojniaczek w modnej koszuli; zaprzepaszczono potencjał T-Baga, który uratował sezon II, dość znacznie odbiegający jakością od pierwszego. Kiedyś pisałem - nie wiem, czy tu, czy na www.forum.filmowo.net - że przy takich bohaterach to ja nie potrzebuję fabuły. Nie kłamałem. III sezon oglądałem odcinek po odcinku, zniesmaczony, zdruzgotany, ale brnąłem dalej. I wiecie co? Strasznie się z tego powodu cieszę. Twórcy, którzy nie mieli czasu na pisanie scenariusza, bo dniami i nocami liczyli dolary, postarali się i odwalili wspaniały finał. Przypomniał mi on jak świetnie się bawiłem przy oglądaniu dwóch poprzednich serii. Od pierwszej, do ostatniej minuty to stary, dobry "Prison Break". Dzieje się dużo, jest ciekawie, a wszyscy bohaterowie są w swoim żywiole. Michael przestaje bawić się w wodnika i elektryka, a zaczyna robić to co robi najlepiej – wyprzedzać o krok inteligentnych przeciwników.
Świetne zakończenie! Michael 'Mściciel' Scofield z origami i spluwą na siedzeniu pasażera, T-Bag na piedestale, zaskakujący Mahone... Po takim spektaklu chcę wrócić do gry. Jeśli czeka nas czwarty sezon to będzie to powrót do formy. Nie siedzę we wszystkich nowinkach o PB, ale głowę sobie daję uciąć, że oglądalność PB drastycznie spadła. I bardzo dobrze, bo bez tego nikt nie zgotowałby nam takiego finalu.
wprawdzie po angielsku nie wszystko skumałem ale odcinek świetny, jeśli będzie kontynuacja, a po zakończeniu wygląda na to że chyba tak, to mam nadzieje że ten serial nie spadnie na niższy poziom tak jak np "zagubieni"
Wiek: 19 Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 119 Skąd: mam to wiedzieć?
Wysłany: 2008-02-19, 12:15
Odcinek bardzo dynamiczny i pełen akcji. 10/10 u mnie tylko teraz rodzi sie pytanie czy gretchen powocha kwiatki od spodu? co bedzie dalej oby był ciąg dlaszy...
Wywnioskowalem z tego odcinka że sezon nieskonczy sie na 13.Napewno bedzie wiecej odcinkow.Wiele spraw jeszcze musi sie wyjasnic czekam na dalsze odcinki podobno sprawa rozwierze sie w Maju ;/
Wywnioskowalem z tego odcinka że sezon nieskonczy sie na 13.Napewno bedzie wiecej odcinkow.Wiele spraw jeszcze musi sie wyjasnic czekam na dalsze odcinki podobno sprawa rozwierze sie w Maju ;/
A moze po prostu taki koniec zrobili ? Szkoda mi Sucre jak h*j ;/ Pewnie 4 sezon bedzie poscig za Gretchen I jak widac Alex byl jest i bedzie chamem Takie moje zdanie ;]
nic sie nie wyjasnilo o firmie, kim jest whistler, czego oni chca od niego, watek z zagubioną książeczką za bardzo nie zmartwił gretchen, jednym slowem DO DUPY zakonczenie 5/10
Wiek: 19 Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 119 Skąd: mam to wiedzieć?
Wysłany: 2008-02-19, 13:03
No Sucre strasznie zal ale nie sprzedał Michaela. a co do Mahome i jak to było w tłumaczeniu T-torby [ ] to oni nie zmienili sie wcale i sprzedadza samych siebie tylko po to zeby ochronic własne dupy
Odcinek nawet niezły Koniec trzyma w napięciu Będzie napewno kontynuacja, wyjaśni się kto ten Jason Lief. Mahone + Whistler =
Biedny Sucre Ej cos mi sie nie zgadza: 00:29:32 (Rozmowa T'Baga z tą ''panią lekkich obyczajów'' ) widać kogoś bardzo podobnego do Lechero Końcówka naprawde wbija w fotel. Sofia sie zejdzie z Lincem
Czekam na dalsze odcinki Bo chyba takie będą
Świeżo po oglądnięciu "The Art of the Deal" Oj działo się
Nieźle to wykombinowali z tą wymianą, wszystko było by ok tylko Sofia, biedna oberwała
ale nic jej nie będzie Poznaliśmy oblicze Whistlera, zostawił Sofię ehh.
Teraz Michael będzie ścigał Gretchen ciekawie się zapowiadają kolejne odcinki
Wiek: 16 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 156 Skąd: Sona
Wysłany: 2008-02-19, 13:48
Właśnie obejrzałem odcinek i myślę, że był genialny. Sucre to prawdziwy kolo, tak się poświęcił dla Michaela. Szkoda mi go Dla Luisa wszystko się dobrze skoczyło Ta historia nie może się tak skończyć. Jest przecierz tyle niewiadomych. Końcówka poprostu genialna - brak słów. Z niecierpliwieniem czekam na kolejne odcinki.
Odcinek świetny i wzruszający Widać, że chyba Linc z Sofia będą razem. Sucre Ech...szkoda mi go...ale dobrze, że nie zdradził Mike'a. Mike przechytrzył Susan hehe . I coś mi mówi, że będzie 4 sezon bo muszą pokazć Sucre w Sonie Jak Mike chce się zemścić I inne w co się wpakował Alex Chyba długo się nam to jeszcze nie znudzi hehe wymyślają fajne rzeczy
Orzeszku włoski!!!Nie wiem od czego zacząć bo było tego tyle, że za gardło ściska.Po pierwsze ryczeć mi się chciało jak LJ dal Mike'owi ten kwiatek, po prostu o mal serce mi nie pękło jak na niego patrzyłam.Whistler to jednak szuja do potęgi, Mahon'a nie skomentuje, pakuje się w tarapaty jak nic.Linc mnie nawet dzisiaj pozytywnie zaskoczył, był taki opiekuńczy, no i nie rzucał się i za to mu chwała.Ukłony dla Michae'a za jego inteligencję i umiejętność kiwania innych, podobała mi sie mina Susan ale mam dziwne wrażenie, że prze tą jego decyzję, i ogólnie to zakończenie jakoś mnie niepokoi, że on jednak zginie Sucre się wywiązał i za to jeszcze bardziej go lubię, wspaniały z niego człowiek...nie no nie mam słów teraz świeżo po odcinku...
Mam jedno pytanie!! Miał to być 2 godzinny finał sezonu!! A dlaczego odcinek trwa tylko 45 minut?? Niewydaje mi sie żeby to był koniec 3 sezonu! Chyba że będzie 4.. Jestem pewny że Linc i Sofia będą razem, Michael uwolni Sucre i zemśći sie na Susan, a kto wie może i na Mahonie i Whistlerze za to że z nią współpracują.
Swietny odcinek. Jestem pelen podziwu dla Sucre. Juz od pierwszej sceny, w ktorej wzial udzial byl u mnie "Number one" (nie wspominajac o jego lasce Wchodzac do jeszcze wiekszego gowna niz Fox River pokazal, ze potrafi sie odwdzieczyc Michel'owi za to co dla niego zrobil, a troche tego bylo (ucieczka z Fox River i uratowanie zycia w rzecze podczas pierwszej ucieczki). Szacuneczek.
Poplakalem sie pare razy, ale co zrobic.
Na temat kolejnych odcinkow sie nie wypowiadam, bo juz dosc tych opinii o tym tu jest.
Ale najbardziej mnie ciekawi... nie Mahone... nie Whistler.... nie Susan....
// nie wiem czy dobrze zrozumialem slowa Mahone'a
"Lepiej, żeby była w stanie|zająć się czymś dużo więcej.
Ponieważ, jeśli zrobiła to,|co myślisz, że zrobiła...
Mówię o Sarze...
To ona jest słabym ogniwem.
On ją odnajdzie..... "
czyli Sara zyje?
Oj bedzie ciekawie jesli to nie koniec
Hmm no odcinek spoko ale myśle. że to napewno nie jest koniec serialu. Zostało dużo nie wyjaśnionych spraw. Podejrzewam że jest to koniec, ale 3 sezonu. A co bendzie w 4 sezonie to zobaczymy Ja osobieście nie moge sie już doczekac. Pewnie na kolejny odcinek bendzie trzeba poczekać jakiś miesiąc dwa ale może sie myle <oby>
o Boziuuu....Jestem pod wrażeniem i to dużym zaskoczyli mnie dzis wszyscy....
1.Fajnie rodzinka przywitała luisa
2.Super zachowanie Sucre.Bili go zakopywali wymachiwali bronią a on nie puścił pary z ust po prostu jestem pełna podziwu.Szkoda że teraz musi siedzieć w Sonie
3.Genialny plan Majkela co do wymiany
4.Biedna Sofia oberwała ale zyje
5.Fajowo że LJ dał Majkelowi ten kwiatek
6.Nareszcie pokazali co było w walizce
7.Zaduszenie Leczero...to było mocne
8.Alex w kapeluszu i firmie to było mocne:)
9.Łistler płacący za dirinki Alexa. nie moge uwieżyć że zostawił sofie...
10.Nikczemny plan MAjkela na znalezienie Greczen i odpłacenie sie za Sare
11.Nieudana próba strzału do Greczen to po prostu był zal nad czym on sie zastanawiał?
12.Smutny koniec...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach