odcinek dosc smieszny ale chwilami zeby nie bylo
najbardziej sie usmialam jak wszyscy zobaczyli Teddiego no normalnie nalepsza scena
dobrze ze sara nie pekla a bylo blisko..
ta krew michaela juz mnie denerwuje a na koncu sie okaze ze jest uczulony na cos
link jak zawsze szaleje ale dobrze bez tego nie bylo by akcji
Jak dla mnie odcinek był koszmarny OO
A koszmar przerodził się w horror gdy Sara zaczęła opowiadac o sobie w tym barze Oo
Okropne...
Co mi się podobało? Bradzio.
Pocieszny Bradzo był najlepszy w całym odcinku.
No i chwila z Susan.
Łomatko jaki dramat.
Mnie to już wszystko śmieszy. Nikomu nie współczuje, nic mnie za serce nie chwyta.
Ot, serial jak każdy, aż się komentować nie chce.
Sara duma, Majk chory, Linc morduje, Mahone prowadzi prywatną krucjatę...
I o...niiic cieeekaweego. Ale oglądam dalej, sie zobaczy.
Chociaż nareszcie jakiś zaskok na końcu.
edit
No tak, Bradzio jest fajny ;p Chyba jego najbardziej lubię w tym sezonie ^^ Reszta robi się zbyt emm...poważna.
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
Bardzo fajne było to w tym odcinku że pogodził się Linc z Mahonem no ale odnajdzie ich pewnie ten wkurzajacy facet z firmy który wszystkich zabija no ale Michael pewnie da mu popalić
_________________ nie płacz kiedy odjadę kupię malucha i przyjadę
Swietny odcinek- jak narazie THE BEST~!!! w koncu trzymal w napieciu, a najlepsze scena faktycznie jak zobaczyli tego strasznego kulfona ( eh,jak ja go nie nawidze) i zaczeli go ścigać. usmialam sie,ale mialam ochote go udusic! A z Sara to juz robi sie nudne, ze tam gdzie ONA i Micheal to sa klopoty- zawsze tak bedzie, zawsze ci wredni ludzie z firmy beda ich laczyc ze soba,wiec niech lepiej sie rozejda:)hahaha, bo szkoda mi tej slabej kobitki. Poza tym.....mam nadzieje,ze jednak nie porwie ten glupi Murzyn jej, pewnie odnajda ich kryjowke i beda musieli uciekac. Co wiecej...ta krew Micheala z nosa,to na 100% jakas choroba...z czasem pani doktor Sara to zauwazy i bedzie chciala go ratować.
Ha ha! Ja też go nie darzę sympatią w tym sezonie xD
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
jeny co za beznadzieja xD no nie wyrobie
Ale lepszy niż poprzednie
T-bag se wyrzucił książeczkę i co? wszyscy hepi.
Majkelowi leci krew z nosa. Dramat.
Linc buc ... to nie mam słów.
Alex ratuje ten serial... Ta rola... To on sie najbardziej tu liczy.
Wkurza mnie ten Wyatt. >.<
ogólnie sezon mi się bardzo podoba tylko T-Bag z tym swoim obleśnym wąsem.... bleee... aż mi się snił dziś w nocy
Mam nadzieję, że Gretchen wyjdzie z tego cało i że Alex pomści syna (i że Teodor zgoli wąsy! )
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
mnie szczerze mówiąc odcinek jakos nie zachwycił...mam mieszane uczucia...niby było fajnie, sporo sie dzialo ale tak srednio go oceniam.
Akcja z Michaelem i jego problemami zdrowotnymi nam przyspiesza jak widze^^
ogolnie 6/10
nie mam sily zeby sie jakos szczegolowo rozpisac...nadrobie w 5 i 6
edit:racja do co T-Baga...tez mnie juz denerwuje...wyglada tragicznie, zachowuje sie dziwnie nawet jak na niego, nawet gra Roberta wydaje mi sie zbyt przerysowana i wrecz komiczna...
ehhhh
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach