Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
Jedno z najdłuższych opowiadań, jakie napisałam. Postęp I pomyśleć, że miałam go nie wklejać... Satndardowo Alex i Pam. W tle Firma.
PS. Kto znajdzie w tekście nawiązanie do "misia', ten wygrywa roczny zapas pastylek Alexa
Bezsenność
Bezsenność. Stan straszny. Niektórzy twierdzą, że to choroba umysłu, inni utrzymują, że twórcze problemy geniuszy. Alexander Mahone miał własną teorię. To wyrzuty sumienia.
Sumienia, które mu bez przerwy wytyka, że mógł ocalić tamte studentki. Pzrypomina
o zbrodniach Shalesa, którego mógł powstrzymać. Mógł, gdyby tylko potrafił oddzielić życie zawodowe od tego prywatnego. Pracę od domu. Ale nie potrafił.
Wtedy rozpadło się jego małżeństwo, które i tak nie było idealne. Cholerne FBI niszczy życie rodzinne. Wtedy kazał się Pam wynosić, wtedy też pojawiły się wizje ciał, które zamieniały się w nią. Wtedy oddalił się od syna, którego i tak rzadko widywał. I zawsze miał jedno wyjaśnienie. Praca. Wtedy też pojawiła się sadzawka w ogródku.
Wtedy przestał sypiać, chcąc uwolnić się od tamtych wizji, które nie minęły. Nie, żeby Alex na to liczył. Nocami zamiast spać wolał przeglądać stare akta niewyjaśnionych spraw. Większość rozwiązał. Wtedy awansował.
I wtedy pojawiły się tabletki. Małe, białe porcje spokoju, które łykał, chcąc zapewnić sobie choć trochę odpoczynku. Małe, niewidzialne okowy, trzymające go w grze. Trzymające w pracy, do której został stworzony. Nic, że wbrew swojej woli.
Tak było półtora roku temu. Teraz Alex zaczął znowu sypiać, Pam coraz częściej dzwoniła (i to nie tylko po to, aby się kłócić), a Cam zaczął nazywać Alexa ,,tata". I znalazł misia. Wszystko było dobrze.
No, może oprócz takiego maleńkiego faktu, że na niejakiego Lincolna Burrowsa Firma właśnie wydała wyrok śmierci. I to bez możliwości apelacji. Biedaczek, nawet o tym nie wie.
Alex miał jakieś dziwne, niewytłumaczalne przeczucie, że znowu zacznie się bezsenność.
Bezsenność. Stan straszny. Niektórzy twierdzą, że to choroba umysłu, inni utrzymują, że twórcze problemy geniuszy. Alexander Mahone miał własną teorię. To wyrzuty sumienia.
rozwaliłao mnie to zdanie
mk95 napisał/a:
Cam zaczął nazywać Alexa ,,tata". I znalazł misia.
o to nawiązanie chodzi..? trochę za proste mi się wydaję, ale ryzykuje bo pastylki Alexa są super! xD
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
jak chcecie, to wkleję moją metrykę Tylko skaner kupię.
A ze mną się podzielisz pastylkami? bo mi się egzaminy do gimn zbliżają...
wiem że takie egzaminy to dla was łatwizna ale ja się martwię
_________________ I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
za młoda na pastylki jesteś gdyby zamienić cyferki twojego wieku, no to jeszcze.. :]
a gimnazjalnymi się nie martw - szczególnie tymi z polskiego i powodzenia! :]
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
bo mi się egzaminy do gimn zbliżają...
wiem że takie egzaminy to dla was łatwizna ale ja się martwię
dziewczyno droga, na pewno nie masz sie czym martwic, pięknie piszesz, a jesli wziasc pod uwage twój wiek to juz w ogole mozna cie uznac za jakiegos fenomena pod tym wzgledem...serio... masz wyjatkowy talent do pisania, jak przeczytałam twoje pierwsze opowiadania a dopiero potem zobaczyłam ile masz lat to byłam w głebokim szoooku ze w tym wieku mozna tworzyc cos tak ciekawego...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach