a mi tam nie szkoda ... w Fox river był frajerem... potem jak ich scigal to tez, a teraz Biedny Bradzik ... łaxdi w gaciach w tygryska i lamentuje żeby mu nikt krzywdy nie zrobił- załosne
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
on jest załosny... i zdania nie zmienie od kiedy zobaczyłam jak po tej wygranej walce tak cwaniakował i machał tymi "raczkami" w rozmowie z T-Bagiem a swoim ostatnim zachowaniem to mnie tylko smieszy
no tak racja ale tak szczerze mowiac to i tak dla mnie on bedzie cykorem .jak sobie przypominam sceny z pierwszej serii to smiac mi sie chce jaki wojaczek byl z niego
Zgadzam się, jest żałosny. Myślał, że jest nie wiadomo kim, a jak przyszło co do czego (chodzi mo o walke z Sammym) to się bał, że omal się nie posikał ^^
Cwaniaczek za 2 grosze ^^, ale przyznam, że smutno by było bez takiego błazenka.. wnosi komizm do serialu..
Moim zdaniem już dawno powinien dojrzeć i sie usamodzielnić..
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
przynajmniej chodził ubrany...nie to co teraz... jak sie tak człwoiek napatrzy na niego jego centki, i brzuch to az trudno potem zasnąć... a nie daj boze jak sie potem przysni, i to jeszcze nagi! oł maj xD
_________________
Moj Ty;***
Ostatnio zmieniony przez B... 2008-02-22, 19:59, w całości zmieniany 1 raz
Dokładnie..... I jak chciał się wepchać do Mahona i jego rodziny......To walił takie minki...... Ale i tak go nie lubię.... Chociaż szkoda mi go, tak samo jak każdego kto kibluje w Sonie...
Ja go nie lubię jak miał coś do powiedzenia w Fex to był wielki pan strażnik, al teraz widać kim jest-tchórzem.
Już bardziej T-Baga lubię, bo honorowy z niego gość a Belick nic sobą nie reprezentuje.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Bellick od poczatku był nikim .. wileki szef i taki "gonzo bonzo" a mieszka z mamusią .a jak przychodzi co do czego to zawija ogon pod siebie i skale jak pies.... łehhh nie trawię go od poczatku
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
haha 'gonzo bonzo' xD
Bellick to taka szumowina, że koniec. Przynajmniej była. Teraz to szkoda gadać.
On tylko umie kozaczyć, jak wie, że nic mu nie grozi. Znalazła się biedaczyna w takiej Sonie, gdzie jest zdany sam na siebie, to już nie umie sobie poradzić.
Też mi facet. Phi.. xD
_________________ Poza zasięgiem do 10 września :]
Dokładnie...Najbardziej się o smieszył, kiedy zabrakło mu acetonu czy co kolwiek to było...Leżał na tym ringu i ruszyć się nawet nie mógł.. On jest tylko dobry, jak mu coś wychodzi.
_________________ Rules are rules, remember? If we don't have them, we're savages...
hahahahah xD pewnie poczuł się jak prawdziwy mężczyzna xD
albo jak działał za plecami naczelnika w I sezonie.. podał się za kogoś wyższego stopniem jak dobrze pamiętam.. skłamał - pewnie też poczuł się lepiej xD
a Pope chciał go zrobić swoim zastępcą.. masakra.
_________________ Poza zasięgiem do 10 września :]
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1091 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-03-10, 00:28
Dziwi mnie scena w pierwszym sezonie kiedy to Bellick leżał związany w kanale i wszyscy uciekinierzy przechodzili koło niego i jak dobrze pamiętam ty tylko David dał mu w pape, dziwne bo wszyscy powinni, według mnie oczywiście
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach