Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
Informacje: Bellick jest kapitam w więzieniu Fox River. W hierarchi jest następną osobą zaraz po naczelniku. To on pilnuje porządku w więzieniu. Uważany za najgorszego ze strażników. Bierze pieniądze od Johna Abruzziego za to żeby on był szefem ekipy remontowej. Kontroluje wszystko co dzieje się w jego otoczeniu. Przekupuje więźniów aby mieć jak najwięcej informacji. Stara się zostać naczelnikiem więzienia.
Dodatkowe informacje: Bard dowiaduje się o planach ucieczki. Jednak nie jest w stanie przeszkodzić, ponieważ zostaje uwięziony przez więźniów.
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-08-26, 21:02
Jak ja go nie lubię; straszne, wręcz nie nawidzę; wkurza mnie jego zachowanie i uśmieszki i to iż na wszystkich górował i myślał sobie kim to on nie jest; no tak jest strażnikiem, ale i tak za bardzo się odgrywał i wywyższał, dobrze, że w taki sposób go potraktowano w 2 sezonie; należało mu się, ale i tak on nie dał za wygraną i podążał za kasą, chciwość i chamstwo jak najbardziej do niego pasuje...
A, ja go tam nawet lubię powiem krótko kawał skurczybyka z niego, dlatego że wszystko robi za pieniądze. Widziałem, go w innych filmach i dobrze gra jaką aktor. Ale, poza tym moje najlepsza scena z nim to ta w której dołożył temu przypakowanemu kolesiowi.
Wiek: 19 Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 1156 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-08-26, 21:07
Co chcesz od niego Mela jakbyś pracowała na jego miejscu z takimi czubkami jacy są w Fox River to napewno byś stała się taka chamska i nie wrażliwa na ludzki los już. Dla niego liczyła się tylko kasa i nic więcej za równo w pierwszym jak i drugim sezonie. Postać pozytywnie oceniam, ponieważ podoba mi się to w jaki sposób się zachowuje bo wnosi to smaczek do serialu.
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-08-26, 21:10
Może i macie rację, ale własnie nie podobało mi się to w nim, ja tam wolę takiego psychola jakim jest T-Bag, niż strażnika, który... a zresztą KhAn już napisałeś jaki jest nieczuły, że to tak ładnie ujmę
Najlepsza scena z Bellickiem, to ta, jak siedzi w samochodzie z odznaką FBI i przedstawia się na różne sposoby, np: Bradley Bellick - FBI, Brad Bellick - Federal Bureau of Investigation itp.
Błazen
_________________ " -I didn't expect you to forgive me... But I don't want you to be alone in this...
-I don't want to be alone..."
Bohater nieco głupi (śmieszy wspomnienie jego wizyty w Fox River) i prosiakakowaty gdy się wkurza. Lubię go, bo potrafi być dowcipny i jeśli nie trzyma się go żadne zagrożenie miło się slucha jego relacji z innymi. W ogóle w drugim sezonie można się nieźle z niego pośmiać: teraz przypomina mi się scena, w ktorej przed lusterkiem wstecznym ćwiczy przedstawianie się
Brad Bellick jest mocny w 3 sezonie. Każdy go trąca i już nie jest takim kozakiem jakim był wcześniej, teraz tylko co mu mówią to on to zrobi. Ale myślę że pod koniec się rozkręci i dalej będzie tym nie bezpiecznym Bellickem.
dziwny gość w pierwszych odc 3 serii mnie wkurzał bo okazał sie nielojalny ale w sumie nie ma sie co dziwic bo jak bym ja musiała paradować w samych gaciach tyle czasu, nie mając nic w ustach to pewnie też zrobiłabym wszystko zeby to zmienic no ale wiadomo... przeszkadzał w planach Michaelowi wiec mnie wkurzał ale potem się zrobił traki poczciwy od kiedy dowiedział się ze Sara nie zyje...
nio niby Twardziel i cham ..a jednkak, w akcji kiedy dowiedział się o Sarze , zachował się porządnie...a poza tym Biedny Brad ... mamusia tęskni pewnie<hahaha>
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
no z tą jego mamusią to ma dopiero ale coż zrobić z taką urodą to ja się nie dziwie ze nie znalazł zony i do tamtej pory jest na łasce matki... no coż...
Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 1300 Skąd: z Krainy marzeń.
Wysłany: 2007-12-01, 22:30
tak; mnie również zaskczył tym jak się zachował, gdy dowiedział się o śmierci Sary..
Odezwała się w nim ta druga wrażliwa strona, którą ukrywał przez dłuższy pod maską.
bardzo spodobał mi się w tym momencie, pokazał, iż nie jest takim twardzieelem jakim sie wydaje.
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
on jest twardzielem ?? tylko czasami udaje , mówi się "kobieta zmienną jest"- ale mimo ze nie jest kobitka to to okreslenie pasuje do niego jak ulał :raz "ciepłe kluchy" u mamusi , raz brutal... -jak torturował T-baga
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
on jest twardzielem ?? tylko czasami udaje , mówi się "kobieta zmienną jest"- ale mimo ze nie jest kobitka to to okreslenie pasuje do niego jak ulał :raz "ciepłe kluchy" u mamusi , raz brutal... -jak torturował T-baga
_________________
zgadza,m się z Toba wydaje mi się właśnie, że on ma raczej taką słaba osobowość, która pewnie wynika z tego ze nadal jest silnie uzależniony od matki, a takie pozory silnego charakteru czy brutalności to jedynie maska, zakładana do określonych potrzeb , a nie odwrotnie
Więc tak: najpierw go strasznie nie lubiłam, potem jak go zobaczyłam w III serii jak ledwo stoi na nogach to mi się go żal zrobiło a teraz to już mnie tylko śmieszy chłopak
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.xyeahyeahyeahsx.fora.pl
jego gatki w tygrysie łatki wymiatają ^^ no i oczywiscie brzusio..
przynajmniej jest się z kogo posmiac...te gatki to mnie poprostu rozbrajaja...jak dla mnie dobrze ze trafił do SOny bo w 1 i 2 sezonie był z niego kawał bydlaka
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach