Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
facet zgłupiał przez naukę - przestroga dla nauczycielów, którzy tępią uczniów wzorami, regułkami i tok dolej. Żyby potym nie płacili łodszkodowania.
Spoko chłopina, podnosił ciśnionko, był w swoim rodzaju zdolny i inteligentny (przynajmniej Majk nie panoszył się swoim eee, inżynierstwem). Jego ostatni epizocik mnie wzruszył.
Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 1300 Skąd: z Krainy marzeń.
Wysłany: 2007-11-24, 14:42
hopsc napisał/a:
Nie podoba mi się rola jaką facet grał. Moim zdaniem był jak wrzód na dupie Scofield'a.
...
nie wiem czemu tak sądzisz; aczkolwiek myśle że zawsze przyda się takowa rola do 'rozluźnienia' sytuacji, w których występował Michael.. a jak wiemy, takowe sytuacje były pełne napięcia i emocji, a on potrafił wnieść do filmu komizm. Ja się przy niektórym epizodach z nim nieźle naśmiałam.. i cieszę się iż kiedyś go widziałąm w PB, bądź co bądź odegrał znaczącą role w planie ucieczki
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 1300 Skąd: z Krainy marzeń.
Wysłany: 2007-11-30, 19:42
Natalios chyba uważnie nie oglądasz; on powrócił, lecz tylko w wizjach i urojeniach Alexa.
Przemawiał do niego, że Scofield chce go tylko wykorzystać i ucieknie bez niego.
Jednym słowem, osoba którą "podpuścił" do smierci przesladuje go.
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
i ta cała Holandia.. miał marzenie, które chciał spełnić robiąc to w taki jakiś żałosny a zarazem piękny sposób.. i ta mina Alexa, jak dowiaduję się, że kolo chce pojechać do Holandii, mówi sama za siebie.. w ogóle cała ta rozmowa genialnie zagrana przez obydwóch aktorów.. i straszna scena.. a jednocześnie taka ujmująca.. nie wiem jak to określić, ale miałam w głowie 125478 tysięcy myśli jak ją oglądałam.
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
Heh, Patoshik oznajmił Alex'owi, że się zabije, a ten: "Ok, proszę". Rozwaliło mnie to XD
no ale z jakim ciężkim sercem! sam nie mógł na to patrzeć! sam nie wierzył w to co robi! dlatego - może, źle się wysłowiłam, ale ostatnio nie sypiam za dużo - powiedziałam, że ta scena była taka szczególna.. taka że nie wierzyłam, że to się dzieje.
p.s. mnie też to rozwaliło, ale tak że siedziałam 15minut bez ruchu gapiąc się w ścianę xD
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
moim zdaniem - gdyby nie miał, to np. nie brał by tych tabletek, a jak wszyscy dobrze wiedzą, zaczął je brać bo prześladowały go myśli po zabiciu Shalesa, a skoro tak, to znaczy ze sumienie go jednak gryzło. Poza tym za każdym razem jak Kim kazał mu zabijać, było widać, że on tego w ogóle nie chce robić. Ale robił to i był bezwzględny. I teraz znowu ma wyrzuty sumienia. Sumienia jak dla mnie już bardziej nie ma T-Bag, bo każde morderstwo po nim spływa i nie ma z tym najmniejszych problemów :]
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
moim zdaniem - gdyby nie miał, to np. nie brał by tych tabletek, a jak wszyscy dobrze wiedzą, zaczął je brać bo prześladowały go myśli po zabiciu Shalesa, a skoro tak, to znaczy ze sumienie go jednak gryzło
100% racja, jaki bye mieł sumienia to by go tak nie dreczło ;-P
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Machone gdyby miał wybór nie zabijał by świrusa. Sam powiedział przedtem agentowi że on jest chory psychicznie i nie wie nic o planach braci. myślę że powiedział to bo chciał ocalić życie zbiega.
Miał już dość zbrodni które musiał popełniać ale niestety nie miał ty nic do gadania.
Szkoda mi było świrusa zwłaszcza gdy tłumaczył ze łzami w oczach że on chce tylko płynąc do Holandii a nie chce wracać do więzienia.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
no niby ale patrz...Mahone mówił jemu że i tak on zginie no to Patoshik ze w takim razie skoczy a Mahone że nie ma nic przeciwko i skoczył.Krajzol zginął prze Aleksandra;P
Mahone mówił jemu że i tak on zginie no to Patoshik ze w takim razie skoczy a Mahone że nie ma nic przeciwko i skoczył.Krajzol zginął prze Aleksandra;P
ale widziałas reakcje Alexa... tez mu to łatwo nie przyszło..a potem, go dręczyły "przywidzenia" świrusa
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Szkoda mi było świrusa zwłaszcza gdy tłumaczył ze łzami w oczach że on chce tylko płynąc do Holandii a nie chce wracać do więzienia
Mi też.. Ogólnie w II sezonie pokazał się z trochę innej strony, niż w Fox River. Albo to, jak zabił tego faceta, który dręczył swioją córkę. Z jednej strony przerażające, ale z drugiej- może poruszyło go to..
ani Ciebie ani chyba nikogo tym nie przekona, a z resztą przeciez to widac na pierwszy rzut oka jak sie obejrzy pare odc Pb, nie trzeba wcale jakos tego dogłebnie analizowac, pewne rzeczy sa przeciez oczywiste, wiec ie rozumiem o co kaman tutaj w ogóle
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach