hehe mnie rozwaliło jak była ta refleksyjna scena, house rozmawia z tym grajkiem, robi się tak smutno i nagle house wyjeżdża z tekstem "i dlatego Bóg stworzył mikrofalówki"
buachachacha... chociaż on mnie dziś miło zaskoczył... ^^
Cała scena z tym drugim doktorkiem byla dobra On to potrafi tyrać ludzi.
Ale właśnie kiedy ratował tego muzyka mimo, że on tego nie chciał, pokazane było, że życie ludzkie jest dla niego ważniejsze od formalności i ten muzyk miał rację - medycyna to całe jego zycie. Podobał mi się ten odcinek, zresztą jak wszystkie
I końcówka była dobra jak chciał się zakładać, że go prześcignie
he to z reklamami i panem doktorem było mocne... ogólnie odcinek był bardzo dobrze przemyślany... bo z treścią i w ogóle taki z deka refleksyjny ale i śmieszny ^^
no i ta muzyka z trąbkami kiedy robili mu operacje była taka... hmn... dziwnie to się skomponowało...^^
Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 930 Skąd: Wągrowiec^_^
Wysłany: 2008-07-10, 14:12
Najlepsze było to, że go oskarżyli o to, że uratował zycie pacjenta... Gdyby House go nie zaczął ratować, gościu by już nie żył. Z drugiej strony ta rozprawa była śmieszna, bo jak można oskarżać kogoś, kto uratował człowiekowi życie? I jeszcze House miał dostęp do pacjenta z 50 stóp. No to już normalnie przesada
to też było niezłe... albo jak powiedział sędziemu że ma chorobę serca a potem się okazało że to zmyślił... cały House...
no i jak się darł przez pół szpitala bo nie mógł podejść bliżej ^^
i jeszcze fajnie się kłócił z czarnym jak tamten chciał odejść...
No jak zwykle lux. Ten doktorek z los angeles mnie lekko wkurzal... taki pedalek xD. najlepsza scena z sadem xDxD. Ni i ten ukochany serial "grega" xd. ciekawe co to.... I tak najbardziej lubie pacjentow drugoplanowych zawsze maja jakies fajne "choroby"
Tu możecie sobie zrobić test: Kim jesteście w serialu?
Ja jestem House'm
Cytat:
Congratulations, you're the snarky bastard Dr. Gregory House. You're a genius doctor and you enjoy annoying your boss. There's a rumor that you and your best friend are gay though...
Conrats, you are Dr. Robert Chase. You are smart, but don't like to show it. You do as you're told most times and are teased by the others because you actually do what your boss tells you. You are also undeniably cute, which also causes teasing...
Wiem,że może teraz się zbłaźnie,ale ja od Chase'a to już nawet Foremana lubie bardziej...
ja też
a najbardziej to Lisę Cuddy Chyba bardziej od House'a (nie bić proszę)
test już kiedyś robiłam...wyszła mi Cameron
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
Your Result: Robert Chase
Conrats, you are Dr. Robert Chase. You are smart, but don't like to show it. You do as you're told most times and are teased by the others because you actually do what your boss tells you. You are also undeniably cute, which also causes teasing...
o lal... a na drugim mam House'a , potem cuddy. wilsona, Cameron i Formana na koncu. Nie lubie dziada
Congratulations, you're the snarky bastard Dr. Gregory House. You're a genius doctor and you enjoy annoying your boss. There's a rumor that you and your best friend are gay though...
..na drugim Chase oO a przy Cameron pasek pusty, co mnie cieszy bo nie przepadam na nią
Moimi ulubionymi postaciami są: na pierwszym miejscu House, na drugim Cuddy^^
Congratulations, you're the snarky bastard Dr. Gregory House. You're a genius doctor and you enjoy annoying your boss. There's a rumor that you and your best friend are gay though...
Eric Foreman
James Wilson
Robert Chase
Allison Cameron
Lisa Cuddy
House...dobrze , Wilson dobrze , nawet Chase dobrze^^, ale Foremana nie cierpie. I mało we mnie Cuddy hmmm a wydawało mi sie ze jesli bedzie duzo House bedzie tez duzo Cuddy^^
_________________
Some things will never change...;*
tez wole Chase. Mimo ze jest taki jakis nijaki^^
Foreman to bubek nadęty taki *zbity* od góry...nie moge na niego patrzec Oo
Chase czasem jest smieszny chociaz, forem,an sie stawia ale mu nie wychodzi
_________________
Some things will never change...;*
Weber: Na anormalnym umyśle nie można testować wszystkiego.
House: To jest takie zachowawcze. On nie jest "anormalny". Jest wyjątkowy.
Cameron: Czy leki przeciwbólowe mogą doprowadzić do orgazmu?
House: Pomarzyć zawsze można. ( )
Teraz mamusia jest gotowa zrobić wszystko dla rodziny. Nawet połknąć ich wszystkie pigułki.
Chase: Magnetyczny rezonans jądrowy możemy zrobić za 20 minut. Forman załatwił maszynę najszybciej jak tylko mógł.
House: Nauczę cię jak kłamać, oszukiwać i kraść, a kiedy się odwrócę, do szeregu!
Co jeszcze cię podnieca? Narkotyki? Przypadkowy seks? Ostry seks? Przypadkowy, ostry seks? Jestem lekarzem, powinienem to wiedzieć.
Jedno ostrzeżenie: Trójkąciki już mnie nie rajcują. Teraz interesują mnie kwadraty.
Łysy Steve McQueen? Dobrze, że umarł młodo.
Co sprawiło, ze facet zaczął się ślinić? Chase, czy miałeś na sobie swoje krótkie szorty?
Czy nie zauważyliście, że wielkie kobiety gotowe do samopoświęcenia, Joanna d’Arc, Matka Teresa… inne nie przychodzą mi teraz do głowy, zawsze umierają w samotności. Podczas gdy z facetami, jest zawsze starsznie dużo zamieszania.
Hej, mam prawo być chamski w stosunku do ludzi, z którymi nie spałem. Jestem szlachetny.
Miło mi ogłosić wszem i wobec, że jesteśmy tak zgrani, że ty masz na sobie moją bieliznę a ja noszę twoją.
Czy prawo nadal zabrania przeprowadzenia autopsji na żywej osobie?
Wcześniej nie oglądałam, ostatnio sobie kilka odcinków obejrzałam, no i stwierdzam, że całkiem fajny ten serial jest...A House ze swoimi tekstami wymiata...xDD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach