to było niezle xD
ale nawet bardziej niz House podobał mi sie w tej scenie Wilson, bo bardzo wymownie starała odwrocic swoj wzrok od biustu Cuddy co mu nie bardzo wychodziło xD
dobra byla tez jego zdezorientowana mina podczas wymiany zdan House'a z kandydatką na miejsce po Cameron
w ogole cały odcinek był szałowy, nie nudziłam sie ani przez moment
Dzisiaj się nieźle uśmiałam z tekstów House'a i z jego zachowania Miałam niezłą polewkę z niego z mamą i bratem
Śmieszne było jak kazał Chase'owi szukać choroby w alfabecie i jak nakrzyczał na kolesia w kiblu
Odcinek świetny, dużo housowych tekstów, humoru ale i napięcia, dużo dobrych scen: scena w toalecie z Cuddy, tyranie Chase'a z alfabetem, przesłuchiwanie kandydatów, zaskakujące rozwiązanie choroby no i warunki Cameron Nie no boski odcinek
własnie: KIBEL xD
hehe ale ziałam jak mu odkrecił kran laska
hmmm i ostatnia scena, ale miał wielkie oczęta^^ Cameron tez tak jak nie ona, postawiła sie i wyskoczyła z takim warunkiem
ale nawet bardziej niz House podobał mi sie w tej scenie Wilson, bo bardzo wymownie starała odwrocic swoj wzrok od biustu Cuddy co mu nie bardzo wychodziło xD
bo wlasnie XD tak zerkla. On wogole tak gamoniowato wyglada xd. I teskt cuddy: "zgrzalam sie"
Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 949 Skąd: Wągrowiec^_^
Wysłany: 2008-08-06, 08:25
Co to był za odcinek. Czemu House zawsze musi powalac, to tego nie wiem xD
Ten tekst do tego chłopaka w ubikacji "Robisz kupę czy rodzisz dziecko?" to poprostu już przekracza moją granicę wytrzymałości
Kolejne odcinki zapowiadaja sie niezle... pojawi sie nowa osobka...ciekawe co na to cameron XD
A co do pana ze zdjecie to kupil se wypas chate w ameryce i tam zamieszka z rodzinka. jak podaje TT "Gwiazdor kupil wspaniala siedzibe na Hollywood Hills. Ma Trzystumetrowy dom i wielki ogród".
House w kostnicy:
Foreman: Czego tam szukasz?
House: Dzwoniłem do mamy. Nie odebrała.
***
Foreman: Myślisz, że jestem chory?
House: Myślę, że głupkowaty uśmiech nie jest właściwą reakcją na widok szefa strzelającego do zwłok.
***
Cuddy: Nawet nie próbuję odgadnąć, skąd przyszedł ci do głowy pokrętny pomysł strzelania do zwłok.
House: Gdybym strzelił do kogoś żywego, byłoby więcej papierkowej roboty.
Cuddy: I nie będzie dla ciebie problemem stanąć podczas stypy przy trumnie i wyjaśnić, dlaczego chory na raka ma w głowie dziurę po kuli?
House: Gdybym do niego nie strzelił, przez następny rok jego ciało byłoby wynajęte grupie studentów z I roku.
***
House: Co z gówienkiem? Mamy jakąś próbkę do obejrzenia?
Chase: Rodzice ją pobiorą. Chłopak cierpi na zaparcia.
House: Zajrzyjcie mu w dupkę i wydłubcie kupkę. Przypomniałem sobie, że miałem ochotę na bajgla.
***
Cuddy: Duch pyszny poprzedza upadek.[Księga Przysłów, 16,18]
House: Szczęśliwie dla mnie, siedzę na tej ślicznotce.[Księga House’a, 3,13]
***
House wyciąga z pacjentki wielkiego robala:
Foreman: On musi mieć z 8m!
House: A niech mnie. Rekord świata to prawie 12...
***
I na koniec wiadomość z ostatniej chwili...
Jak narazie pojedynek House vs. God nie przynosi żadnego rozstrzygnięcia nadal mamy remis 3:3.
to bez watpienia dwa najlepsze teksty z tej paki xD
i jeszcze to jest dobre:
Cytat:
Cuddy: Nawet nie próbuję odgadnąć, skąd przyszedł ci do głowy pokrętny pomysł strzelania do zwłok.
House: Gdybym strzelił do kogoś żywego, byłoby więcej papierkowej roboty.
Cuddy: I nie będzie dla ciebie problemem stanąć podczas stypy przy trumnie i wyjaśnić, dlaczego chory na raka ma w głowie dziurę po kuli?
House: Gdybym do niego nie strzelił, przez następny rok jego ciało byłoby wynajęte grupie studentów z I roku.
No.. to było widać, ale myślałam, że jakoś lepiej to wyjdzie.. no chociażby tak jak na "Ciężarówkach potworach" ;D
Sztywno było, a House się zestresował jakoś
A przypadek z tym kolesiem - zboczeńcem jak dla mnie przegrał z parą dziadków (B.. nawet nie próbuj nic kojarzyć xD )
I ta babcia.. taka bezpośrednia
Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 949 Skąd: Wągrowiec^_^
Wysłany: 2008-08-12, 10:40
Ja też nie mogłam z wczorajszego odcinka Ta babcia była najlepsza xD A później jak jeszcze doszedł ten dziadek, to już wogóle było świetnie xD I jeszcze jak razem przyszli. Boże jak House się zgorszył, jak oni sie całowali. No poprostu leżałam juz na podłodze xD
Kurcze, nie widzialam bo mnie kumpela z domu wycoagnela... wiedzialam ze napewno bedzie dobry odcinek, bo nie moglam go zobaczyc. Musze sciagnac ale diopiero jak znajde w rmvb z czym mam problemy
Cała akcja z babcią, jej pochwą, dziadkiem i błękitnymi tabletkami zmiotła mnie z fotela
agulec napisał/a:
Dzień dobry, boli mnie pochwa.
- Miło Cię pozanć.
Mina Housa w tamtej chwili...
House do Cuddy: "Nie jestem taki otwarty jak ty...mówię o bluzce"
Odcinek superancki jak zwykle, metody Hous'a, żeby przekonać rodzinę do podpisania zgody na operację-niezawodne, spławianie pacjentów równie dobre...
Randka z Cameron mnie trochę smieszyła, ale w sumie szybko i sprytnie ją "spławił" i dobrze, bo on i ona... ja pozostaję przy zdaniu, że House i Cuddy to by była dobrana parka
wczoraj leciał ten odcinek House'a który ogladałam jako pierwszy^^
tzn wczesniej widziałam fragment jednego ale jakos mnie nie ruszyl, a ten zaciekawił mnie na tyle, ze od tamtej pory widziałam juz prawie kazdy, oprócz czesci najnowszego sezonu
magia House'a? xDDD
fajnie go skomponowali, wpletli motyw z jego nogą, bardzo pomysłowo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach