Dzisiejszy odcinek to jeden z moich ulubionych. Świetna akcja przy wywołaniu napadu u Marc'a, powrót Stacy i jej dyskusje z Hous'em, dobre zakończenie watku z Cameron...nie wiem...ale strasznie było mi dzisiaj szkoda Hous'a
Ale humor poprawila mi scena z Cuddy
-Musimy coś omówić>
-Już nigdy więcej nie pójdę z tobą do łóżka!!Pierwszy raz był okropny!
Mina Cuddy, zakłopotanie...nieocenione
KOCHAM TEN SERIAL
Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 949 Skąd: Wągrowiec^_^
Wysłany: 2008-08-19, 11:09
Ja właśnie wolę zagraniczne seriale, a nie polskie. No oprócz "Facetów do wzięcia"
I dlatego tez wolę House'a czy PB.
Bez House'a nie ma zycia że tak powiem.
Odcinek wczorajszy fajny, ale taki malo...house'owy xD. Przypadek- fakt ciekawy, ale nie bylo pacjenta z przychodni! A i odcinek z zeszlego tygodnia byl boski! szczegolnie scena wyjmowania kleszcza w windzie
Kleszcz w windzie to było coś A wczorajszy odcinek nie był aż taki zły, tylko House coś nerwowy był, wszystko przez ten przypadek z przed lat. Fajne było jak grali sobie w pokera i to jak Greg wszystkim opowiadał dziwne rzeczy
A wczorajszy odcinek taki ciut inny niż reszta, bo podejście do przypadku inne, ale za to House bez zmian
Jego wczorajsze teksty do Chase'a "Jak tam Twoja szczelina w odbycie? Babrze się czy już się zagoiła?" podczas gdy on podrywa dziewczynę i "Nerwowy jesteś jak sobie nie pociupciasz" - nie mogłam uwierzyć, że to mówi, szczególnie to pierwsze, no ale to w końcu House i jego.. delikatnie mówiąc bezpośredniość nie powinna mnie już dziwić
Podobało mi się też jak psychologicznie rozpracował Cuddy podczas gry w karty, przez telefon^^
No ale co jak co, przez jego powracające od 12 lat koszmary i niemożność zniesienia myśli, że się pomylił chłopiec mógł zginąć - chociaż i tak wiedziałam, że ma rację, bo raczej każdy odcinek tego serialu kończy się na właściwej diagnozie House i w ogóle mi to nie przeszkadza :]
Kurcze zapomnialam o tym temacie!
Wczorajszy odcinek byl prze-boski...swietnie wykombinowali calosc...Brak mi slow po prostu . Momentami byl dosc oblesny (wylatujace oko czy pekajace...jadra xD), ale dalo sie wytrzymac...
Poprzedni tez byl niezly..szczegolnie teksty:
"Wys*ala sie przez usta" i "Skonczyly sie jej baterie w wibratorze?" :D:D:D
powrót do swiata telewizji i telewizorów nie pozwolił mi odmówic sobie tego seansu^^
no i zgadzam sie z edziorem...całosc była tak pomysłowo skonstruowana ze brak słów, filozoficzne teksty pomieszane z typowo hałsowymi rowniez. Ale to rozciecie brzuchaaaaaa......
nom wczorajszy odcinek dziwny jak cholera, przy tym filmie nie wskazane jest cos konsumowac przy takich scenach jak ta z okiem Zakrecony odc. , polowa scen nie wiadomo czy byla jego urojeniem czy nie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach