Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
patus1905 dokładnie. Wiedziałam, ze za Michaelem pójdzie w ogień, ale nie wiedziałam, że będzie musiał pójśc w ten ogień. Zawsze mu się jakoś udawało, no ale przez swoje poświęcenie - i niedopatrzenie pewnej osoby[ciekawe jakiej )wylądował w Sonie. Jak Scofield sie dowie to od razu do niego poleci i wyciagnie go z więzienia.
Eh, szkoda, że jest w Sonie... Ale jeżeli jest, to znaczy że jest tam po to, żeby ktoś go wyciągnął (byle nie Lynkyln!) I już troszkę wiemy, co będzie w 4 sezonie
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.xyeahyeahyeahsx.fora.pl
szkoda go cholernie...nie wiem jak sie to potoczy dalej... bo jesli Michael skupi sie na poscigu za Susan i zemscie za Sare to co z nim bedzie? chyba ze jakims cudem go wypuszcza... chociaz watpie...a moze dojdzie to jakis rozruchów w Sonie podczas "demokratycznych"rzadów T-Baga, wkroczy wojsko, rozpeta sie jakas walka i czesc wiezniów ucieknie, a wsród nich bedzie biedny Fernando, który udownodnił w tym odc co jest dla niego wazne i dla jakich wartosci potrafi sie poswiecic...
mam nadzieje, bo na Linca to bym raczej nie liczyła^^ moze miec wyrzuty sumienia ze Sucre mu tak pomagał, ale pewni na tym sie skonczy... jedyna nadzieja w naszym bystrzaku Scofieldzie
no wlasnie, on jest naprawde w ciezkim polozeniu...
fazer15 napisał/a:
A tak na boku, szkoda, że nie wiemy ile odsiadki dostał Sucre.
co tam długosc odsiadki, wazne zeby przezył bo z tym moze byc nawet ciezko, tym bardziej ze teraz gdy panuje tam taka "demokracja" to nie wiadomo co sie moze wydarzyc
Jak w 3 sezonie mniej go polubiłam, tak w ostatnim odcinku tego sezonu naprawdę mi zaimponował. Sucre i Michael są siebie warci, obydwoje lojalni w stosunku do siebie.
Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 1300 Skąd: z Krainy marzeń.
Wysłany: 2008-02-23, 00:52
piotras003 napisał/a:
Ale jestem ciekawy jak mu w sonie pojdzie?
Pewnie nie będzie za kolorowo.
Nadal nie mogę się pogodzić z tym, że tam trafił. Nie zasłużył na to..nie mam pojęcia dlaczego scenarzyści tak to rozegrali. Biedny Sucre.. niewinny człowiek znalazł się w 'piekle'
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
ale mysle ze jednag t bag pomoze mu w tej sonie bo w 4 serii michael bedzie chcial pewnie wydostac sucre i t bag na tym pewnie bedzie chcial skorzystac? ale znajac michaela znowu tedziu sie rozczaruje!
a jak musiał sie poczuc Sucre po wejsciu do Sony, nie dosc ze sam widok "tego"od srodka przeraza to jeszcze hordy brudnych i "dzikich" wiwatujacych: "T-BAG, T-BAG"...
masakra to jak zejscie do piekła...
jeszcze hordy brudnych i "dzikich" wiwatujacych: "T-BAG, T-BAG"...
heh, ten moment był boski . A Sucre.. na cóż mu się zdała ta jego szlachetność ^^ ?? Może jakby powiedział choć to o tej łodzi itd, to daliby mu spokój.. , ale nie..
własnie mógł cos nakłamac, nie wiem cokolowiek... ale moze bał sie ze w koncu trafia na slad Michaela...
kurcze ale mi go szkoda, tak sie poswiecił, cały czas martwił sie o wszystkich tylko nie o siebie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach