Michael pomógł mu w ucieczce no i przecież został z nim, jak ten był przygnieciony pod wodą tym konarem i jeszcze tropiciele na karku, a ten dosyć niechętnie chciał początkowo pomóc Michaelowi...
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-12, 19:31
hehe strażnicy załapią? dobre; no jak będzie tak jak było z nimi w Fox River; to na pewno załapią już po całej skończonej sytuacji; a właśnie w końcu Sucre zdecydował tylko szkoda, że w takiej okoliczności; widać było iż się facet wkurzył (Lincoln), ale przecież kasę będzie za to miał, a jej też potrzebuje, ale fajnie wyglądał Sucre; dobrze, że wszedł do akcji, bo będę miała kogo podziwiać
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-12, 20:20
Ms_psycho napisał/a:
Podziwiać? heh ciekawie powiedziane ;p
dlaczego?
Ms_psycho napisał/a:
Ja myślę, że jednak prędzej załapią, że grabarz jest podstawiony ale i tak im się uda nooo
e tam... nie myśl tak dużo na pewno im się uda, nie ma innej opcji; przecież Scofield już zaczyna kombinować, a Sucre będzie potrafił im w tym pomóc; tylko dziwi mnie fakt iż strażnicy nie zorientowali się iż Sucre jest jednym z zbiegów Fox River
Ej właśnie, o tym nie pomyślałam Może tam w Panamie gazet nie czytają ;p Przecież Michael się zdziwił jak mu Whistler (dobrze to napisałam czy nie? xP ) wyjechał, że wie, że jest zbiegiem czy jakoś tak. Czyli tam nikt o tym nie wiedział.
Dlaczego? Bo to tak śmiesznie zabrzmiało ^^ I się zastanawiam czy chodziło o podziwianie w sensie gry aktorskiej, uroku osobistego czy w ogóle jeszcze inne
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-12, 20:32
No tak, bo przecież nawet ten jak mu tam... PATRON nic o nim nie wie; podobnie przecież jest z T-Bag'iem i z innymi postaciami, ale nie wykluczam takiej opcji by jednak Bellick znów wykazał się swoją głupotą by coś doniósł tym razem na Sucre, jak się dowie, że tam pracuje...
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3022 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-10-13, 23:52
A mnie się wydaje, że nie zależy już mu tak bardzo na pieniądzach, po tym jak dowiedział się, że zginęła Sara. Bądź co bądź wie jak to jest mieć ukochaną i prawie ją utracić...
_________________ Oryginał jest tylko jeden,
potwierdza to nasza dwójka.
__________________________________________________
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-14, 12:12
masz rację, ale przecież kasę potrzebuje, by wysyłać ją Maricruz; tak by wyjechał do Kolumbii i by miał z wszystkimi spokój, ale na szczęście został i pomoże Michael'owi jak i kasę dostanie, więc to działa na obie strony
Ja Sucre bardzo ale to bardzo bardzo lubiłam w drugiej serii . To jak pomagał Majkowi, jak sobie ufali i jak kochał Mari cruz (to znowu było smutne). W trzeciej podpadł tym swoim pijaństwem (jedna flaszka, ale podpadł i już XD), ale ogólnie Sucre Grabarz rulah
_________________ *faza na prison break*
mahone rulah.
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-14, 20:47
no właśnie; ja się nie dziwię iż w takiej sytuacji potrzebował tego alkoholu
pisałam to w innym temacie, ale napisze i tutaj, skoro to temat o Sucre
mi się podobała najbardziej ta scena z "diabelską ścianą", gdzie to Sucre musiał wiercić w nim dziury
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach