Juz to tak zawikłaliście, że nie wiem o czym piszecie... Alex jest spoko i wcale nie taki fałszywy jak sie wydaje... On stawiał sprawe jasno... Jestes z nim , ok. Nie to spadaj z tego świata!!
aglek ale alex cos na koniec 3 serii kombinowal razem z whistlerem ,i mozna sie spodziewac ze oni juz cos w sonie kombinowali wiec mozna alexa dolaczyc do falszywych
Nie wierzę, by Alex coś kombinował z Jamesem, prędzej z Michaelem (i bardzo dobrze!). A nawet jeśli już, to jak dla mnie to gra będąca elementem super - hiper - tajnego/poufnego - genialnego planu dwóch wielkich umysłów - Mahone'a i Scofielda, by rozwalić ten amerykański syf od wewnątrz
_________________ Znajdziesz mnie tu, gdzie trwa ciągle walka,
Walka z czasem,
Z samym sobą
i z wrogami jazda...
ehehe zgadzam sie z poprzednikiem...
jesli Alex jest łąszywy to jakby "podwójnie" bo robi Jamesa w konia, udajac ze z nim współpracuje, a tak naprawde to ma pewnie jakis tajny układ z Michaelem...^^
ta jego wypowiedz na koncu była tak zamotana, ze raczej nie sugerowałabym sie nia w okreslaniu dalszego przebiegu akcji...Wspominał w niej o Scofieldzie, a poniewaz mozemy sie spodziewac ze scenazysci wykombinuja to tak, ze bedzie na odwrót niz myslimy, tak wiec wiadomo po której stronie Alex bedzie stac xD ehehe mam nadzieje ze zroumieliscie co napisałam^^
_________________
Some things will never change...;*
scenazysci wykombinuja to tak, ze bedzie na odwrót niz myslimy
Zgadzam się w 1000%, bo... na Boga, w każdym sezonie było tyle takich sytuacji, które mogłem określić jako "inne, niż myślałem", ze teraz musi być tak samo I to jest jedna z wielu rzeczy czyniących PB tak mistrzowskim i tak wsysającym
_________________ Znajdziesz mnie tu, gdzie trwa ciągle walka,
Walka z czasem,
Z samym sobą
i z wrogami jazda...
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1103 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-03-22, 12:38
No proste To na bank jakaś grubsza sprawa z tym Alexem, nie mogę sie powstrzymać od śmiechu jak sobie pomyśle, że on tak po cichu sobie mówi że" Firma popełniła największy swój błąd wkręcając z powrotem!"
Wiek: 15 Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 187 Skąd: Modła
Wysłany: 2008-09-20, 01:53
No niby macie racje, Whistler był fałszywy, ale nikt moim zdaniem w tej kwestii nie pobije Bagwella. Najpierw tak się podlizywał Lechero, a na końcu go zabił. W sumie on fałszywy to był nie tylko w sezonie nr III, tylko zawsze i wszędzie;).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach