Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
Każdy jest utalentowany i świetnie gra swoją rolę. Trudno mi tutaj będzie oceniać, jednak chyba Robert Knepper gra najlpiej, bardzo dobrze odgrywa rolę czarnego charakteru, szczególnie w 3 sezonie.
jak przystojny agent FBI z uzależnieniem i całą masą problemów oraz uczuć
Zapomniałaś o długopisie Uzupełniam: przystojny agent FBI z uzależnieniem i całą masą problemów oraz uczuć , posiadajacy jeszcze wspaniały długopis i Motorolę V3
Oczywiście zagłosowałam na Willa.
_________________ I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
Robert Knepper rządzi!!! Na Boga, nie widziałem takiego stylu jeszcze w żadnym filmie i chyba nie prędko zobaczę. T - Bag jest tak znakomicie wykreowany, że czasem się go boję, oglądając PB Brak mi komentarzy... Ale zaraz (tak ciut, ciut ) za Robertem jest Will Fichtner. Jak zobaczyłem Mahone'a w Sonie, tego na głodzie, zachwyciłem się normalnie
_________________ Znajdziesz mnie tu, gdzie trwa ciągle walka,
Walka z czasem,
Z samym sobą
i z wrogami jazda...
no..! dał popis niesamowity! zagrał to normalnie niesamowicie..! chyba w życiu nie widziałam takiej gry w żadnym innym filmie! w ogóle cała ta scena zagrana razem z Knepperem.. wtedy kiedy Alex się tak trząsł to było mistrzostwo świata
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
o tak...nie wyobrazam sobie zeby jakis inny aktor byłby w stanie zagrac cos takiego...!
scena była dla mnie troche przerazajaca ale jesli chodzi o aktorstwo to mnie zwaliła z nóg xD
ja bym zaznaczyła Jodi ale niestety jej tu nie ma...
zaznaczyłam więc Roberta... niech się cieszy...
no i szacun dla niego, ja bym się tak nie potrafiłą wczuć w psychopatę (no nie aż tak, bo jakieś zachwiania na psychopatkę mam alebez przesady )
Jak widać w PB czarne charaktery, to w PB bardziej złożone, ciekawsze, postacie, które od aktora wymagają większego zaangażowania... Zawsze stałem po stronie Mroku...
_________________ Znajdziesz mnie tu, gdzie trwa ciągle walka,
Walka z czasem,
Z samym sobą
i z wrogami jazda...
bardziej złożone, ciekawsze, postacie, które od aktora wymagają większego zaangażowania...
tak! Właśnie dlatego najbardziej ich lubię^^ chodzi o to, żeby postać wywoływała jak najwięcej uczuć, emocji, obojętnie czy pozytywnych czy negatywnych, ale muszę cokolwiek czuć jak na daną postać patrzę.. i ... jezu no nie wysłowię się dzisiaj --'
dobry aktor - dobra kreacja - dobra postać. o.
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
czarne charaktery wzbudzaja najwiecej emocji i dlatego przykuwają uwage widza. Tak było np z Willem i jego Alexem, który mnie na poczatku irytował a potem to łohohohohoho xD
Kazdy z aktorów badz aktorek wcielających sie w takie postacie musza wykazac prawdziwe umiejętnosci, nie to co w przypadku takiego Linca...pobuczy, postraszy, napnie sie i tyle.
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 977 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-03-20, 21:42
Tak! Wszystko to zależy od aktora, od jego umiejętności, charakteru, doświadczenia ,to jak gra,co przekazuje widzowi , jakie wyzwala emocji. Dobrze zagrana postać, przyciąga,fascynuje widza,powodując że chce się go oglądać, na drugi plan schodzi sprawa czy to dobra postać czy zła, bo mniejsza z tym czy to dobry charakter czy zły, jak i tak mi się podoba
To tak w skrócie wg mnie
_________________ Life is brutal and full of zasadzkas and many paskudas on every krok!
nie to co w przypadku takiego Linca...pobuczy, postraszy, napnie sie i tyle
cały Linc xD
Sebo160186 napisał/a:
Dobrze zagrana postać, przyciąga,fascynuje widza,powodując że chce się go oglądać, na drugi plan schodzi sprawa czy to dobra postać czy zła, bo mniejsza z tym czy to dobry charakter czy zły, jak i tak mi się podoba
dokładnie tak jest. T-Baga np. niby powinno sie odrzucać,psychopatyczny morderca ale go sie lubi no bo jak inaczej ;]
Tak było np z Willem i jego Alexem, który mnie na poczatku irytował a potem to łohohohohoho xD
Miałem tak samo, nienawidziłem go, a potem Alex rządził razem z T - Bagiem To, że czarne charaktery są fajniejsze, to już akurat kwestia tego, że tak, a nie inaczej jest w PB. Swoją drogą, to Scofield Scofieldem, Lincoln Lincolnem, ale nie potrafię sobie wyobazić, by Theodore'a, czy Alexa grał ktoś inny
_________________ Znajdziesz mnie tu, gdzie trwa ciągle walka,
Walka z czasem,
Z samym sobą
i z wrogami jazda...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach