Bellick jest twardy i pokazał to w Sonie na samym początku.
A gdzieś po środku pokazał, jakim jest tchórzem i słabeuszem
Bellick jest twardy, jak wie, że ma władze. A jak nie ma, jest tak bardzo wystraszony, że niemal się trzęsie ze strachu.
Osobiście też wolałabym żeby zginął (jeżeli już ktoś musi), bo tej postaci będzie mi najmniej szkoda, ale również wydaje mi się, że to się nie stanie.
Widzę, że Susan na prowadzeniu, zaraz za nią na drugim miejscu Bellick i Whistler, a na 3 Mahone, potem Teddy.
Co do ostatniej dwójki to wydaje mi się, że zostanie oszczędzona.. no chyba, że scenarzyści będą chcieli smutno zakończyć historię którejś z tych nieszczęśliwych postaci
No ja myśle, że oni przeżyją do samego końca. Bo, jakby nie patrzeć to dwójka najciekawszych postaci, i bez nich byłoby.. nudno
Coś mi się zdaje, że oni na pewno przeżyją
PatuŚ napisał/a:
"bo szczury zawsze wypłyna na powierzchnię"
Też mam lekkie przeczucia że Bellick przeżyje, ale co jak co, jego byłoby mi najmniej żal. A może Whistler zginie, skoro aktor jego grający będzie grał w innym serialu to raczej nie będzie w dwóch naraz
Wiek: 15 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 949 Skąd: Wągrowiec^_^
Wysłany: 2008-07-07, 11:38
Z mojego punktu widzenia pierwszą osobą, która zginie, będzie Susan B. za sfingowane morderstwo Sary, jak również za szantaż, że zamorduje LJa
A drugą osobą bedzie Bellick... Wszystkich się prosi o to, żeby umrzeć...
Mi się wydaje że coś się stanie z ojcem Alexa. No chyba że scenarzyści przewidzieli dla niego happy end. Ale po tym co zrobił Alex ojcu Michela to chyba bracia będą chcieli się w jakiś sposób zemścić.
Ale po tym co zrobił Alex ojcu Michela to chyba bracia będą chcieli się w jakiś sposób zemścić.
Raczej nie bracia tylko brat, a mianowicie Lincoln. Michael raczej by tego nie zrobił. Pamiętacie jak w odcinku 3x12 Linc chciała zabić Alexa, to Mike nie chciał na to pozwolić. Może coś się stanie ojcu Alexa, bo tez mam takie przeczucia, ale zobaczymy. Nie chciałabym żeby mu się coś stało, mimo nawet iż go nie znam.
Wiek: 18 Dołączyła: 29 Mar 2008 Posty: 775 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-07-07, 16:12
A ja się wyłamię i powiem, że nie chcę, żeby Bellick zginął.
Mam nadzieję, że scenarzyści go nie uśmiercą, bo z kogo się będzie można pośmiać.
Myślę, że na pierwszy ogień pójdzie Susan.
Możliwe, że swój żywot zakończy również Wisthler.
A co do Alexa i T-Baga to z pewnością wyjdą cało z każdej opresji, jaką zgotują im scenarzyści.
_________________ "Wspomnienia są jedynym rajem, z którego nie można nas wygnać"
Na odstrzał stawiam Susan, do niej pewnie dołączy James. Alex'a nie uśmiercą, bo...właściwie to nie mam wytłumaczenia, Sarah drugi raz nie zostawi głowy w pudełku, Sucre - szczęśliwe zakończenie pasuje właśnie do niego, T-Bag nie da się zabić, jest na to za cwany; Bellick właściwie nie odgrywał rzadnej roli w 3 sezonie ale może odegrać w 4 więc to się okaże czy jest zbędny, ale jeśli chodzi o mnie to mam go dość , LJ, Linc i Sofia pewnie stworzą szczęśliwą rodzinkę...a co do Michael'a to jeśli miałby zginąć któryś z braci to stawiam właśnie na niego...pewnie zasłoniłby własnym ciałem kogoś kogo kocha...ale to by było zakończenie nie fair
Wiek: 17 Dołączyła: 16 Maj 2008 Posty: 225 Skąd: Kraków :)
Wysłany: 2008-09-01, 16:44
Cytat:
Nasza Redakcja dotarła do materiałów związanych z 4. sezonem "Skazanego na śmierć", które okazały się dla nas bardzo szokujące. Dowiedzieliśmy się, że jeszcze w pierwszej części sezonu zginie jedna z głównych postaci serialu! Będzie to mężczyzna, którego oglądaliśmy na ekranach naszych telewizorów już w pierwszej serii! Informacje te są w 100% prawdziwe. Pechowcem, który nie dożyje 10. odcinka jest BELLICK!
źródło: prisonbreak.blox.pl
Nie wiem na ile prawdziwa jest ta informacja, ale jeśli to prawda, to ja tam bym się nie zmartwiła Ze wszystkich bohaterów PB jego najmniej mi będzie brakować, choć przyznam, że trochę mi go będzie żal.
Niby się ciesze że to on a nie ktoś inny. ale przywiązanie do postaci napewno jest. Bo przecież 3 sezony z nami był. Tak jak powiedziałam dobrze że on a nie ktoś inny.
Noo... są podejrzenia w filmie że Michael może mieć Raka mózgu... więc tutaj może być coś nie tak, a tak to myślę że T-Bag wkopną zginie! za każdym razem kiedy ogladam odcinek, to mowie sobie "To on jeszcze żyje?" za niedługo wszystko mu odetną:D:P
Noo... są podejrzenia w filmie że Michael może mieć Raka mózgu... więc tutaj może być coś nie tak
ja tez cos tak mysle ze Michael wkoncu kopnie w kalendarz, bo krew mu z nosa coraz czesciej sie leje...W koncu jego matka umarla na raka mozgu w wieku 31 lat, miala te same objawy a on juz skonczyl 31....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach