Prison Break FORUM: Skazany na śmierć, forum, download, napisy, odcinki, tapety, sezon 4 czwarty, wentworth miller, rmvb, avi, torrent

FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Mapa forum | RSS | Zaproś
Rejestracja | Zaloguj
 Ogłoszenie 

Zbiórka na forum - szczegóły TUTAJ <-kliknij
Osoby, które pomogą w zbiórce otrzymają rangę $Sponsor oraz anulowanie ostrzeżeń


Sezon 4: nowy odcinek w każdy wtorek po godzinie 5!


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Lincoln Burrows
Autor Wiadomość
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 3299
Skąd: from Stata Mind ^^
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-09-06, 19:25   

Tylko nie mess xD ;p

Mnie nie pozostaje inne wyjście, jak tylko się pod tym podpisać obiema rękami i nogami ^^ Z tym zostawieniem go w Fox River to w sumie niezły pomysł, ale troche kicha, bo to w końcu jego brat ;p
_________________
Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.

__________________________________________________

Sygna by Whistlerowa ;*
 
 
 
Alexxa 
John Abruzzi


Wiek: 16
Dołączyła: 01 Gru 2007
Posty: 679
Wysłany: 2008-09-06, 20:23   

Taa, brat nie brat ale jego tępota, głupota i chamstwo staje się coraz bardziej nie do zniesienia ^^.

Alex fakt- jest w rozsypce, ale przynajmniej coś wymyślił z tymi kierowcami, jak znaleźć własciwego,a Lynkoln nic- siedział i był w staie wygłaszać jakieś głupie teksty -,-.
_________________
 
 
Serdziu 
C-Note


Wiek: 18
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 235
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 2008-09-06, 20:24   

gdyby go zostawił w fox river to przecież w ogóle by tego serialu nie było :-P
_________________
-I just wanna the donut

Avatar & Sygna Made in Serdziu Computer ;-]
 
 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 3299
Skąd: from Stata Mind ^^
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-09-06, 23:26   

Hehe, takich gdybań to jest mnóstwo ^^

Cytat:
Taa, brat nie brat ale jego tępota, głupota i chamstwo staje się coraz bardziej nie do zniesienia ^^.


Fakt, ja sama już nie mogę znieść tego bezmózgiego goryla, bo nim się właśnie Linc stał przez te wszystkie sezony, nie da się ukryć. Ale w końcu to rodzina, a jej wybacza się najgorsze niedociągnięcia ^^ Gdyby Majk nie kochał Linca, jako swojego brata, takiego jakim on jest, to miałby w nosie całą tą misję ratunkową i żyłby sobie spokojnie, projektując jakiś drapacz chmur w trakcie żurawia ;p
_________________
Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.

__________________________________________________

Sygna by Whistlerowa ;*
 
 
 
Mahonia 
Michael Scofield


Wiek: 16
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 1014
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-09-07, 10:48   

W sumie to nie wszyscy muszą być mądrzy, zdarzają się też takie konowały^^ Ludzie są jacy są, ale to nie znaczy że takich myślących inaczej^^ trzeba skazywać na śmierć. Bo nawet jak są ludzie np. niewidomi lub mają tam inne przykrości to nie znaczy, że można się ich pozbyć, bo nie dla nich to życie. A tym bardziej skoro to jest rodzina.
Tak więc nie mamy w pewnym sensie prawa mówić, że Linc jest tu niepotrzebny, bo życie należy się dla każdego i dla tych mądrych i dla tych niemądrych^^ (Przynajmniej możemy się pośmiać z jego głupoty ;-) )
Może Michaela też czasem Linc wkurza, ale to rodzina a rodzinę się kocha bez względu na zachowanie czy inne takie.
Co prawda to jego zachowanie już mnie też wkurza, że nie mogę patrzeć ani słuchać, ale nic nie poradzimy i musimy się męczyć ;-)
PS. Ale referat :-D
_________________
 
 
 
B... 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 3289
Wysłany: 2008-09-10, 18:02   

'Zlew poczuł zew'

chyba pierwszy raz podobało mi się jego zachowanie, jakie zaprezentował w 3 odcinku :-)
byłam zaskoczona...wiem, ze on tez przez coś podobnego przechodził, wie, domyśla sie, co czuje ojciec po stracie syna,ale mimo wszystko bardziej spodziewałam się takiego gestu ze strony Michaela^^
czyżby twórcy starali sie trochę podreperować stronę emocjonalną jego osobowości?
_________________
 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 22
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 3208
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-09-10, 18:02   

Ech.. ten Lincoln. Wkurzający jest jak zwykle swoim głupim gadaniem tym głupim głosem i komentarzami. Ktoś mówi co jak trzeba zrobić, następnie Linc burknie: "To idź to zrób" bo sam na nic jeszcze nie wpadł, a przecież coś mówić musi :roll:
No ale jak widać taki mięśniak też jest w ekipie potrzebny żeby czasami kogoś 'przekonać' do czegoś, ustawić na swoim miejscu lub uratować ;)
No i w końcu doczekałam się przejawu uczuć u Burrowsa. Było widać, że się przejął Mahonem, nawet go obronił. Masakra, jeszcze go polubię.
 
 
 
B... 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 3289
Wysłany: 2008-09-10, 18:05   

Cytat:
Masakra, jeszcze go polubię.
:lol:

własnie też zauważyłam...co nie trudne jest z resztą, ze robi tam za wielkiego paroba xD
w sumie Sucre i Bellicka takze zepchneli do takiej roli^^
ale prowadzic potrafi...scena pościgu z 3 odcinka była dość emocjonująca :-D
_________________
 
 
 
Alexxa 
John Abruzzi


Wiek: 16
Dołączyła: 01 Gru 2007
Posty: 679
Wysłany: 2008-09-10, 18:08   

O kurczę..Po kim jak po kim, ale po Lynku takiego zachowania bym się nie spodziewała . Niby przechodził różne ciężki rzeczy(śmierć Veronici, porwanie LJa), ale jakoś zawsze był przedstawiany jako umięśniony brutal bez uczuć. Z Mahonem od początku się nie znosili, a tu taka zmiana. Jeszcze jedno takie szlachetne zachowanie, i -tak jak Agulec- obawiam się, że go polubię ^^.
_________________
 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 3299
Skąd: from Stata Mind ^^
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-09-10, 19:39   

I'm proud off you Lynkyln o,O

Niesamowite, co tam Scylla, co tam Sara w opałach, co tam nawet ucieczka Drużyny A?! Linc to było zaskoczenie odcinka! Twórcy, albo sam aktor przejęli się chyba ocenami naszego kochanego, dorodnego buraka, jakie krążą po necie ^^ Ale to dobrze, koniec tego jego kozaczenia, niech pokaże, że jest człowiekiem, a nie manekinem, chodzącą kukłą od walenia w mordę. Chociaż pana taksówkarza nieźle załatwił ^^
Brawo Linc ^^
_________________
Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.

__________________________________________________

Sygna by Whistlerowa ;*
 
 
 
Mahonia 
Michael Scofield


Wiek: 16
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 1014
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-09-11, 15:21   

Co tu dużo mówić o zachowaniu Linca w 3 odcinku wobec Mahone'a, po prostu bardzo mi się to podobało i chyba jeszcze do tego dojdzie, ze
agulec napisał/a:
Masakra, jeszcze go polubię.

No właśnie :-D Ale w pewnym sensie i tak nie zmienię wobec niego zdania z sezonów 2 i 3, co najwyżej w tym czwartym ;-)
_________________
 
 
 
B... 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 3289
Wysłany: 2008-09-11, 15:27   

ja się tam o to nie boję jakos xD
Linc to Linc, niestety :lol:
czasem ma jakis przebłysk, ale nie miałabym wielkich nadziei, że zbyt często będziemy mieli okazji je podziwiać^^
_________________
 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 22
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 3208
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-09-11, 16:40   

a mi sie właśnie wydaje, że zaserwują nam więcej takich wzruszających scen z Alexem i Linciem.. no może nie takich jak ta, ale myślę, że jeszcze parę razy Linc będzie miał ten przebłysk człowieczeństwa :D
W sesnie że tam.. np. obroni go jakoś, wesprze i takie tam.. Chryste zaczynam wierzyć w Linca ..oO
_________________
awatar od crazy_pill
 
 
 
Mahonia 
Michael Scofield


Wiek: 16
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 1014
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-09-11, 16:48   

Cytat:
Chryste zaczynam wierzyć w Linca ..oO

Agulec ja chyba też ;-)
Tylko oby było faktycznie lepiej. fajnie było jakby właśnie kilka takich scen się pojawiło, jak to Linc pomaga Alexowi czy odwrotnie.
_________________
 
 
 
melka24 
Świeżak


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 2
Skąd: Popławy
Wysłany: 2008-09-11, 20:56   

Hejka. Cchiała bym wiedzieć czy Lincoln zginie w III seri ??? :cry:
 
 
 
Luthien 
C-Note


Wiek: 17
Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 225
Skąd: Kraków :)
Wysłany: 2008-09-11, 22:23   

melka24 napisał/a:
Hejka. Cchiała bym wiedzieć czy Lincoln zginie w III seri ??? :cry:

nie zginie
_________________

Sygna by Tanira; av by agulec
 
 
 
Tanira 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 5140
Skąd: z łóżka Whistlera
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-09-18, 08:11   

Powiem Wam, że Linc przeszedł jakąs metamorfoze chyba (albo ja) xD
w tym 4 sezonie ja go uwielbiam xD
na ten czas oczywiście :lol:
_________________


 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 3299
Skąd: from Stata Mind ^^
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-09-18, 10:57   

Ehehe, no to nam się stworzy jakiś mini fanclub, bo też go polubiłam, nawet nie wiem za co oO Stoi u mnie zaraz po Bradziku xD
_________________
Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.

__________________________________________________

Sygna by Whistlerowa ;*
 
 
 
Alice_in_Chains 
Sara Tancredi


Wiek: 21
Dołączyła: 28 Sie 2007
Posty: 151
Wysłany: 2008-09-23, 08:32   

Link taki cichciemny ale za pomoc dla Alexa nawet duzy plus ode mnie :-)
_________________

Sygna i av by Tanira
 
 
 
PatuŚ 
Michael Scofield


Wiek: 18
Dołączyła: 27 Paź 2007
Posty: 3127
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-09-23, 08:44   

Całkowity szok, po tym jak gadał z Alexem mozna było wnioskowac ze ..( o zgrozo) ma uczucia i jakąs moralnośc. Ale serio wielki szacun za to co zrobił dla Alexa - że z nim porozmawiał jak meżczyzna i zaoferował swoją pomoc.
_________________
"Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "

 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 22
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 3208
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-09-24, 11:32   

Lincoln zaskakuje mnie z odcinka na odcinek. I znowu muszę mu coś przyznać.
Scena, w której patrzył na Michaela bez słowa, w tym biurze, gdzie wiercili dziurę, po tym jak widział u Mike'a krew - miał taką minę, że chyba po raz pierwszy szło odczytać prawdziwe zmartwienie, troskę a zarazem podziw dla młodszego brata z jego twarzy.
Przynajmniej ja to tak odebrałam :roll:
 
 
 
Aglek 
Michael Scofield


Wiek: 15
Dołączyła: 23 Lut 2008
Posty: 1556
Skąd: cima xD
Wysłany: 2008-09-24, 13:20   

agulec napisał/a:
Przynajmniej ja to tak odebrałam :roll:

Ja też...
Zawsze kiedy się martwił to najchętniej by komus walnął!!
Kiedys jeszcze w 1 sezonie kiedy Mike się go zapytał dlaczego mu nie powiedział, ze to nie były pieniądze ich matki tylko wyciągnięte przez Linca to jakos tez trochę bardziej przejęty się wydawał...
_________________


Świat nie runie... love Gość :* :*
 
 
 
Luthien 
C-Note


Wiek: 17
Dołączyła: 16 Maj 2008
Posty: 225
Skąd: Kraków :)
Wysłany: 2008-09-24, 15:15   

agulec napisał/a:
miał taką minę, że chyba po raz pierwszy szło odczytać prawdziwe zmartwienie, troskę a zarazem podziw dla młodszego brata z jego twarzy.
Przynajmniej ja to tak odebrałam

Ja tak samo! Bardzo mi się ta scena podobała oraz to ujęcie wcześniej - ten jego wzrok w ciemności :-D

[ Dodano: 2008-09-24, 16:17 ]
Aglek napisał/a:
Kiedys jeszcze w 1 sezonie kiedy Mike się go zapytał dlaczego mu nie powiedział, ze to nie były pieniądze ich matki tylko wyciągnięte przez Linca to jakos tez trochę bardziej przejęty się wydawał...

Wg mnie w 1 sezonie stosunkowo często okazywał uczucia, głównie troskę.
_________________

Sygna by Tanira; av by agulec
 
 
 
Dominik676 
Fernando Sucre


Wiek: 15
Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 354
Skąd: Modła
Wysłany: 2008-09-24, 15:45   

Nie lubię go, ale zdecydowanie są w Pb postacie, które lubię jeszcze mniej.
 
 
 
Mia 
Fernando Sucre


Wiek: 20
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 302
Wysłany: 2008-09-27, 21:59   

Ach ten Lincus...chyba z większością z Was muszę się zgodzić :roll: Nawet powiem, że nie wkórza mnie już tak bardzo jak było do tej pory i to nawet nie za sprawą przebłysków człowieczeństwa przestałam mieć na niego alergię (bo człowieczeństwo było widoczne nie raz) ale w ogóle coś mi się zaczyna w nim podobać....może zaczynam rozumieć sens jego postaci... :roll:
agulec napisał/a:
Scena, w której patrzył na Michaela bez słowa, w tym biurze, gdzie wiercili dziurę, po tym jak widział u Mike'a krew - miał taką minę, że chyba po raz pierwszy szło odczytać prawdziwe zmartwienie, troskę a zarazem podziw dla młodszego brata z jego twarzy.

Lepiej bym tego nie ujęłą...na tej scenie normalnie ujrzałam Linca w zupełnie innym świetle...bez pięści, porywczości, gwałtowności...siekiery :mrgreen: ale właśnie zatroskanego człowieka...i aż przez ten jego wyraz twarzy strasznie żal mi się Michael'a zrobiło :cry: Reasumując...chyba zaczynam skubańca lubić, choć Linc zawsze Linc'iem pozostanie :roll:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by