Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
Najgorsza postać w całym serialu. Lincoln (moim zdaniem) sprawia wrażenie bezmózgiego osiłka, ktory mając do dyspozycji dwie ręce i latarkę nie odnalazlby własnego tyłka, ale mimo to potrafiłby go solidnie skopać.
Napisałem te dwa zdania i trudno mi się więcej produkować. Za mało w nim bólu i emocji jak na skazańca, tym bardziej, że nie jest do końca przekonany do planu Michaela. Nie ma w tej postaci absolutnie nic, co by mnie zainteresowało. Godne podziwu jest oddanie bratu (finansowanie studiów itd), ale bohater jest pusty jak wydmuszka. Już się boję trzeciego sezonu. Skoro on się teraz bierze się za ratunek to serial, będzie musiał iść w stronę science fiction jeśli cokolwiek ma mu się udać.
Wiek: 19 Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 1156 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-08-27, 16:56
On tylko potrafi grać osiłka. Jak ratował przecież tego strażnika to też kozaka zgrywał i na pieciu sie chyba rzucił i wiemy jak mu się to opłaciło, że wpier**l dostał. Mało zainteresowała mnie ta postać i jak dla mnie mógłby już umrzeć ale i tak wyjdzie na to, że nic mu sie nie stanie przez cały serial.
Dusqmad, zgadzam się z tobą z stu procentach, bardzo nie lubie tej postaci, nie czuje do niego sympatii jak oglądam film, jest taki kiepski i sztywny, moim zdaniem. Najprawdopodobniej to jest jedna z moich najgorszych postaci w filmie, a nawet nie wiem czy nie najgorsza.
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-08-27, 19:50
Mi jest obojętny; macie rację potrafi tylko zgrywać twardziela, ale jeśli chodzi o myślenie to lepiej zostawić to braciszkowi. A podobno w życiu Lincolna w 3 sezonie ma sie pojawić jakaś nowa kobitka?! Aczkolwiek nie jestem pewna czy tak będzie, mogłam znów coś się pomylić.
Wiek: 17 Dołączyła: 28 Sie 2007 Posty: 220 Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-08-29, 00:44
O, ale on mnie denerwuje ;p aczkolwiek jak w 1 sezonie siedział na krześle już, to mi sie go szkoda zrobiło. Bo ja to w ogólę nie lubię jak dla potrzeb filmu ludzi uśmiercają ;p Ale mógłby facet uciec do Azji i już się więcej nie pokazywać
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 2805 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-09-07, 23:31
Lincoln to totalna pomyłka natury. Z dyńki dostała ta blondyna^^
Linc to taki typowy bezmózg, który stoi rusza ustami i udaje, że żyje. I od czasu do czasu komuś przyłoży.
_________________ Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________
sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-05, 18:05
teraz w 3 sezonie nawet mi się spodobał; role się odwróciły, a Linc na razie sobie dobrze radzi, widać, że zależy mu na tym by odzyskać syna i aby Michael wyszedł z więzienia...
no pewnie ze naciagana! smiem przypuszczac ze myslanie sprawia mu ból BO ilekroc Linc zastanawia sie jak tu pomóc bratu, to cos dziwnego dzieje sie z jego twarza *_^
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-16, 20:06
masz rację, chociaż facet jest zbyt spontaniczny i niecierpliwy, ponieważ jednak mógł przemyśleć to w jaki sposób dostać się do Sary i LJ by przynajmniej nikt się nie domyślił...
masz rację, chociaż facet jest zbyt spontaniczny i niecierpliwy, ponieważ jednak mógł przemyśleć to w jaki sposób dostać się do Sary i LJ by przynajmniej nikt się nie domyślił...
No ale tak widocznie musiało być, bo przecież nie mogli spontanicznie zabić sary, musieli mieć powód a Linc im dał.
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 17 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 894 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-16, 21:04
okej, ale ja tym razem nie zwracałam uwagi na okoliczności zabicia Sary czy to iż musieli mieć jakiś powód tylko chodziło mi o samą postać Linca w jaki sposób się zachował i jak jest wykreowana ta postać, bo przecież o tym temat jest
A mi się zdaje że Linc nie da rady i zrobi to Sofia.
Zauważyłem pewną istotną rzecz a raczej błąd związany z tą postacią.. gdzieś już pisałem że oglądam od nowa pierwszy sezon i jak Linc przypomina sobie noc zabójstwa Steadmana to jest urywka jak w domu myje ręce i twarz i tam ma na rękach tatuaże a później nie ma przez cały sezon 1,2 i teraz też xD zmyły się ? może miał takie z Bravo ? xD
Troche za surowo.Byl jesdnak nie slusznie oskarzony.Wedlug mnie jest dobrym czlowiekiem i nie az takim glupim jakie pozory sprawiaja.no i sie swietnie bije
Ja tam uważam, że jest całkiem spoko No w końcu też wiele razy się poświęcał dla LJ`a i Michaela. A to chyba dobrze, że facet potrafi przylać Nie wiem czemu tak po nim jeździcie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach