Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
Wysłany: 2008-01-29, 12:15 Mahone w II czy w III serii?
Wolicie Alexa w II czy w III serii? Chodzi mi zarówno o wygląd (wiecie, w II serii bardziej "przylizany" i ogolony, a w III z zarostem i w normalnych ciuchach), jak i o zachowanie i postępowanie. Osobiście stawiam bezsprzecznie na III
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.xyeahyeahyeahsx.fora.pl
Mi się bardzo podobał w II serii.. wyznaczał się taką ogromną inteligencją.. sprytem, mądrością.. Wątki z nim w II sezonie były cudowne..
Choć musze przyznać w III serii, również mi się podoba.. Mimo wszystko daje rade i podoła z tymi problemami, ktore tak nagle spadły mu na głowe.
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
a ja daje obie po równo, bo nie mogę się zdecydować czy wolę pana porządnego czy pana najaranego-rozczochranego xD a co do rzeczy poza wyglądem, toż to przecież ciągle ten sam inteligentny Alex, tylko trochę przemęczony ;*
_________________ So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
ja go wole chyba bardziej w 2 sezonie, bo to własnie tam mnie zafascynował tym swoim specyficznym stylem, garniturkiem, białą koszulą, krawatem, okularami i ta V3, w 3 to juz nie to samo...mimo ze takze uwielbiam go w takiej luzniejszej , rozczochranej wersji pod względem gry to nawet moze bardziej imponuje w 3 serii, ale gdy teraz wracam do niektórych odc 2 sezonu mnie łapie taka tęskonta za takim Alexem ze az...
ja go wole w 2 sezonie, a zwlaszcza na poczatku... nowa psotac, swietnie grajaca i taka tajemnicza nic o nim nie wiemy, powoli sie dowiadujemy duzo waznych rzeczy tak samo sprobwali zrobic z żejmsem ale mahona nic nie pobije (tanira, nie mowie ze pomysl z twoim mezem byl zly xDD)
Zdecydowanie w 3. Fajnie patrzeć jak z bezwzględnego człowieka patrzącego na wszystkich z góry zmienia się w uległego przeciętnego więźnia. Nie chodzi nawet o to że nie traktuje ludzi już tak góry, ale o to że potrafi się poświęcić dla innych. Chyba zrozumiał swój błąd i po wyjściu z więzienia będzie już inny, człowiekiem.
Pozdrawiam.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Wiek: 15 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 161 Skąd: Sona
Wysłany: 2008-02-18, 20:41
Ja wolałem go w II sezonie. Inteligencją doruwnywał nawet geniuszowi Scofieldowi. Jak już niunia wspomniała wykazywał się wielkim sprytem. Był także w FBI, lubie FBI
Mahone jako genialny agent FBI bardziej mnie intrygował, był taki bezwzględny.Inteligencją faktycznie dorównywal Scofild'owi czasem nawet powiedziałabym był intelektualnie ponad nim.No i garniak dodawal mu takiego uroku Taraz się facet trochę podłamał, zmienił napewno ale jak w 2 sezonie budził respekt i czasem za krzyzowanie planów braci chciało się mu dać po twarzy tak teraz budzi uczucia typu "przytulić i pocieszyć" i tej swojej mózgownicy mógłby trochę częściej uzywać bo przecież ma facet łeb
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach