mk, powiem bez ogródek, nie chrzań xD wszystko co napiszesz jest cudowne, wolę twoją poezję niż jakiegoś niedouczonego przygłupa, nie będę wymieniać nazwisk szanownych poetów xD
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
ona Cię najpierw odkopie a potem Ty ją walniesz w łeb xDxD
ałć. Czego mi tu życzą.... Macie takie cuś, napisane przed 13 odc.
Kto
Czas misternie tka sieć zmarszczek
na naszej twarzy, niegdyś gładkiej.
Płyniemy w nim,
unosząc sie do majaczącego w oddali końca.
Kto dopłynie powoli, spokojnie
do rodziny swojej, czekjącej na tamtym brzegu?
Kogo nurt poniesie,
po drodze podtapiając?
Kto na tym brzego zostanie,
nie umiejąc pływać?
Tego nie wie nikt ze śmiertelnych,
nam podobnych.
Tylko scenarzyści PB.
I Bóg.
_________________ I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
Ostatnia część "Historii rocznej" kolejne opko dla Ałtumn. Ciekawe, czy ktoś zauważy, jak je budowałam^^
Światło
Lato, najgorętsza pora roku
w Nowym Jorku.
Słońce świeci o wiele mocniej,
cienie stają się głębsze i takie ciemniejsze.
W powietrzu czuć atmosferę
dziecięcej radości.
Zresztą samo powietrze jest takie ciężkie, parne.
Jakby dręczone poczuciem winy.
Natalia i Danny właśnie spacerowali
w Central Parku, gdy to się stało.
Nagle i niespodziewanie.
Niczym grom z jasnego nieba,
chmury się przesunęły
i jeden, zabłąkany promień światła
padł na ziemię.
Oświetlił tylko jedną rzecz.
I nie było ani zielone, obsypane białymi kwiatkami drzewo,
ani sucha trawa, wysuszona przez uparte słońce.
Światło padło na piękny, delikatny pierścionek zaręczynowy,
z błękitnawym diamentem.
Teraz błyszczącym w przytłumionym świetle dziennym.
Natalia uśmiechnęła się delikatnie do tego kawałka niebieskiego nieba,
które właśnie się pojawiło między chmurami.
Światło zawsze potrafi rozświetlić szczęście.
_________________ I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
Matko święta, co brak czasu robi z człowiekiem! Wszystko jest po prostu cudowne...kocham jesień kocham zimę i kocham poezję o nich, a zwłaszcza twoją !!;*
edit
głęboko wzruszona
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
Taaa ze mnie to stara panna będzie xD
ale to jest takie słodkie i urocze, że uśmiecham się sama do siebie...
cudnie, i wszystko w parku...zawsze brak mi słów jak to czytam, a to nie najlepiej o mnie świadczy xD
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
Pierwsze to taka impresyjka, napisana pod wpływem pewnego listu w gazecie. Smutna.
Drugie pod wpływem BHD i piosenki LP. Ktoś zgadnie, jakiej?
A trzecie to kolejna część serii poświęconej Willowi:* Dzisiaj głos.
Tam
Kawałki światła leżą, rospryskane na podłodze.
Przemieszane z marzeniami.
Świat się rozpadł i kona.
Moja dusza wyje,
splamiona milczeniem haniebnym.
Ciało rozdarte między
obroną bezcelową
a
przyzwoleniem cichym.
Już wybrałam,
pod wpływem strachu i przyzwoitości wszelkiej.
Nie krzyczę. Nie można hałasować.
Leżę tam i umieram.
Po raz kolejny w wspomnieniach.
Ręce
Ręce.
Miliony rąk,
wzniesionych błagalnie w stronę
krwistego nieba.
Usta spieczone,
mimowolnie układające modlitwę.
Mantra,
brzmiaca lekko naiwnie.
"Nie zrzucaj... Nie na nas..."
Ale na próżno błagali.
Bomba spada.
Ręce.
Juz ich nie ma.
Dzień się skończył.
Słońce się schowało.
Amen.
Cisza
Milczysz.
Nie lubię ciszy.
Cisza nie jest dobra.
Wole od dźwięków ciszy słuchać
twojego głosu.
Kojącego niczym ciepłe mleko.
Z takim lekko zachrypnietym,
drgającym delikatnie głosem
mógłbys pracować w radiu.
Nie opuściłabym żadnej adycji.
Ale ty milczysz.
Mów do mnie.
Wtedy zasnę.
Ale na razie... Nie odchodź ode mnie.
_________________ I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
Jak ja kocham smutną poezję, nie ma dla mnie nic piękniejszego... ślicznie.
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach