[ Dodano: 2008-03-05, 19:53 ] Ty Myślę.
Być może mi to nie wychodzi.
Marzę,
choć o rzeczach nie do spełnienia.
Czuję,
że rodzi się we mnie nadzieja.
Błagam,
by poczuć Cię jeszcze raz.
Uczucia me
do Ciebie lgną.
Bez opamiętania.
Bez zachwiania.
Bez żadnych wątpliwości.
Wiem jedno,
Pragnę,
Dzielić z Toba każdą łzę,
każdy dzień,
każdy smutek.
Byc prz Tobie,
Z Tobą
i obok Ciebie.
Wieczne Lata...
ojoj Xanetko nie wiedziałam ze ty go aż tak.... no no no
mówie ze żart...ja go juz nie wielbie
Escape. Słysze głos.
To nic nie niepokojącego,
lecz mnie przeraża.
Co mam zrobić?
Nikogo tu nie ma.
Przynajmniej byc nie powinno.
Nie rozumiem.
Sprawdzic czy nie?
Zaryzykowac życiem czy sie ukryc?
Poczuć prawdziwą adrenalinę?
Poświęcić sie?
Nie.
Zawsze lepiej uciec.
Czuje.
Słyszę.
Lecz nie widze.
Czy tylko ja?
Czy tylko dla mnie istniejesz?
Nie mozliwe.
Szukam Cie nawet z zamknietymi oczami.
Lecz nie moge znalezc.
Dlaczego?
Czy za bardzo za Toba tesknie?
Tak trudno to pojac?
Nie.
To przeciez latwe do pomyslania.
Moc to chciec...
Aniol Stroz[i]
Spojrz.
Tym razem
Daj jej szczescie.
Daj jej milosc.
Ofiaruj jej swoje zycie.
To bardzo proste.
Ona dla Ciebie poswiecilaby wszystko.
Nie badz inny.
Badz jej strózem.
Chron od bledow.
Niech Cie czuje...
Pragnij jej tak samo jak ona Ciebie.
Ani odrobiny mniej.
I mow tak Cicho,
by zasypiala z Twoim glosem,
Szczesliwa ze ma Ciebie.
Szczesliwa ze wszystko sie spelnia...[/i]
Z dedykacja dla Ciebie Aniołku Czy na pewno? Ufam Ci.
Ja poprostu wiem,
że mnie nie okłamiesz.
Ale czy zrobisz dla mnie wszystko?
Czy poświęcisz się dla mnie?
Czy żeby być ze mną zrezygnujesz z tego
na czym Ci zalezy?
Czy dla mnie porzucisz swój dom?
Ten rodzinny.
Jak tak to zabierz mnie stąd.
Mój rycerzu na białym koniu.
Weź mnie tam gdzie nie ujrzy nas świat.
Będziemy we dwoje.
Wierze że tak będzie.
Wierzę że tego dokonasz.
Lecz, jesli się pomylę...
pięknie ;* Aniołki ostatnio popularne się robią ^^
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
Łza. Spływa po policzku.
Powoli, przez przeszklone oczy.
Za chwilę czuję ją w ustach.
Słony smak własnych uczuć.
Własnych przeżyć.
Własnych myśli,
których lepiej nie wypowiadać.
Płynąca z żalu,
dlaczego jest jak jest.
Dlaczego ludzie są dla nas niemili,
traktujący nas jak mgłę.
Łza...
Twór naszych czynów.
Ufność Każdy człowiek jest inny
Inaczej wyraża swe uczucia.
Inna jest mimika twarzy.
Niektórych nie można rozpoznać,
Po zachowaniu,głosie,emocjach.
Czy mówią prawdę, czy kłamią?
Czy sa wrogami czy przyjaciółmi?
Czy można im zaufać, czy umrzeć...
Okno Patrzyłam przez okno.
Widziałam spływającą po nim krew.
Widziałam leżący nóż na podłodze
I zmasakrowane ciała.
Leżały na podłodze.
Ociekały współczuciem.
Ociekały strachem,
Niewyjaśnioną sytuacją...
_________________ Pingwiny w genach to mają,
że w eleganckie fraki
codziennie się ubierają.
__________________________________________________
Sygna by Whistlerowa ;*
Wojna Wszędzie krew.
Przyjaciele stali się wrogami.
Jak to się stało?
Pod dowództwem tchórzliwych oficerów
wykonywali swe zadania.
Nie dbajac o swoją wolę.
Nie dbajac o ofiary swoich czynów.
Nie dbając o nich.
Nie martwili się,że ich tez będa tak traktować.
Liczyła się ta chwila.
Której nie będzie mozna już powtórzyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach