Moim zdaniem smutna też była scena Lincolna i LJ'a w epizodzie s03e09 kiedy to LJ powiedział -"Ta suka odcięła Sarze głowę a ja przy tym byłem, zasłoniła mi oczy, ale ja słyszałem"-, i to mnie dośc mocno poruszyło bo raz, że było to straszne dla chłopaka a dwa, że opowiada o śmierci mojej najdroższej Sary
Pozdrawiam
to było straszne...
_________________ "Everyone has a story to tell" - Chris Vance "Gdybym miał więcej czasu wytłumaczyłbym się lepiej" - Whistler
mi za to bardzo spodobała sie ta scena z dzisiejszego odcinka -
wtedy co Sammy chycił Jamesa i kazał mu żeby namówił Scoffielda do otworzenia drzwi a ten wykrzyczał ''Michael nie otwieraj on ba pi...'' i dostał silnego strzała od Sammego za to.. ratował ich narażając siebie bardzo mi sie to podobało.
mi za to bardzo spodobała sie ta scena z dzisiejszego odcinka -
wtedy co Sammy chycił Jamesa i kazał mu żeby namówił Scoffielda do otworzenia drzwi a ten wykrzyczał ''Michael nie otwieraj on ba pi...'' i dostał silnego strzała od Sammego za to.. ratował ich narażając siebie bardzo mi sie to podobało.
nie mówcie o tym błagam. Miałam łzy w oczach gdy go bili. Nadstawił swoja głowę...
_________________ "Everyone has a story to tell" - Chris Vance "Gdybym miał więcej czasu wytłumaczyłbym się lepiej" - Whistler
hm. ja myślę, że ta scena nie była wzruszająca, była mocna i stresująca.. szkoda mi było Jamesa jak tak obrywał i szacun dla niego, że się poświęcił :] ale on i tak coś knuję, ja to czuję
_________________ Poza zasięgiem do 10 września :]
Poświęcił się dla wolności i życia kolegów, faktycznie to była świetna scena, ale czy wzruszająca?
Heh przecież on wiedział że Michael coś wymyśli
a on dostał by tak czy inaczej, Gdyby Michael z Machon"em nie otworzyli tych drzwi to by z głodu poumierali to nie wiem czyto by było takie uratowanie życia
dla mnie to wzruszajaca ona nie była na pewno, troche mnie zdziwiła, bo wszytko działo sie tak szybko...*najpierw biegną, uciekają, tamci ich gonia, szarpią sie, kopią, potem biją po mordkach, krzyczą* boshheeee cóz za emocje, ale zebym sie wzruszyła to nie moge powiedziec
Dla mnie jedną z najbardziej wzruszających scen jest scena z 10 odcinka jest to scena gdy Michael wpuścił Sammy-ego. Sammy wyedy powiedział coś w stylu że on miał uciec z Lochero.
Te ujęcie jego twarzy i te jego ogromne ciemne oczy zrobiły wrażenie.
Chociaż nie przeąłem się tym uwzględniając to co robił wcześniej
o taaak! zgadzam sie zupełnie z moim poprzednikiem! dopiero jak ogladałam to drugi raz to zwróciłam uwage na ten wyraz twarzy, zrobił na mnie duze wrazenie, nie wiem jakie na czym opierały sie te wzajemne relacje Lechero z Sammym ale az iskrzyło wtedy... Tak jakby Sammy czuł sie zdradzony, oszukany i totalnie zaskoczony całą tą sytuacją
I sezon
-Nieudana próba ucieczki. załamana postawa Michaela była przygnębiająca
-Śmierć Westmorlanda.
-Samobójstwo współlokatora T-baga
II sezon
-Spotkanie Michaela z ojcem
-Sceny T-Baga i jego ukochanej
- Sceny C-Nota i jego córeczki
-Śmierć Abruzziego
- Sara znajduje ciało ojca
-Honorowe zachowanie i śmierć Kalermana
III sezon
-Lincoln załamuje sie po śmierci Sary
-Michael dowiaduje się o śmierci Sary
-Przyjaciółka Alexa przywozi go z powrotem do Sony
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
oj tak... i wspomnienia dzieciństwa Teddy'ego a potem jak odszedł...
Ania1991_ck napisał/a:
Przyjaciółka Alexa przywozi go z powrotem do Sony
no to było smutne... i jak jeszcze jak Alex dzwonił do Pam powiedzieć jej aby o nim zapomniała...
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
Wzruszająca: T-bag z ukochaną a właściwie ukochana w komórce...
Jesli chodzi o scene tatusia z synkami to raczej bym powiedziała że to ckliwa scena... trochę naciagana, wogóle ten moment w filmie mi się nie podobał, wyleźli z za tej rudery jak by tam ich ufo przyniosło... nagle wyleźli i a kuku... nie podobała mi się, a mogło być porządne wzruszenie...
podejrzewam, że AnGeL chodziło o to jak T-Bag siedział na pieńku przed domem a Susan z dziećmi była zamknięta w piwniczce i wołała do niego przez okienko...
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach