Do wygrania:
4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego
No a ja jeszcze przez kawałek następnego. Bo to było jakos tak że 2 odcinki wyszły jednogo dnia. Nie zapomne tych emocji. Pomyslałam wtedy że przegieli z tą scena, ale potem wiedziałam że taki własnie miał być efekt.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
ja mogłabym wymienić wiele scen, bo [niektórzy się dziwią] dosyć często płakałam w pewnych momentach PB. nawet teraz, w 3 lekko się wzruszyłam..
ale "mój pierwszy raz" to była chyba wizyta LJ w więzieniu...jak oboje 'przycisnęli' wzajemnie swoje dłonie i Młody płakał... dżizas...siedziałam i wyłam wtedy jak bóbr. o.O
Hehe , powiedzmy że wtedy gdy LJ i Linc podali sobie rękę była najbardziej wzruszająca.
Jeszcze jedna scena.
Jak Michael siedział w tej niby izolatce w sonie i my sie w głowie kręcił od słońca. Przyszedł Sucre z woda i zapytał o Sarę. A Michael się poczuł jakby mu ostatni gwóźdź do trumny przybyli.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Jak T-Bag chciał wrócić do Susan i w ogóle, a ona go nie chciała, a on jej nie zabił, tylko wypuścił...Szkoda mi T-Baga wtedy było...
I jeszcze śmierć Tweenera..
Jak T-Bag chciał wrócić do Susan i w ogóle, a ona go nie chciała, a on jej nie zabił, tylko wypuścił...Szkoda mi T-Baga wtedy było...
no to były smutne sceny... normalnie się wzruszyłam jak oni ją uratowali a potem pokazali Teddy'ego z telefonem...
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach