Nie żebym się czepiała, ale.. w kwestii aktorstwa to Went jest 4 miliardy lat świetlnych za Willem
hahahaha xD
póki co mamy potrójny remis a ja przypominam, że oceniamy grę aktorską - nie postać, nie fryzurę, staramy się być obiektywnym i nie głosujemy na osobę, bo nam się podoba z wyglądu Tylko i wyłącznie gra aktorska!
ja oczywiscie zgadzam sie z moimi poprzedniczkami z haremu Alexa ale jesli chodzi Wenta to mysle ze nalezy wziasc pod uwage to ze poziom jego gry znacznie polepszł sie od 1 sezonu, nie sadzicie? jak ostatnio ogladałąm 8 od 1 serii to od razu zauwazyłam róznice. Daleko mu do Willa, wiadomo, ale on jest jeszcze dosc młody i raczej nie doswiadczony jako aktor, wiec moze sie podszkoli...
kurdeee agulec ja chyba nie potrafie byc do konca obiektywna , bo jesli o Willa chodzi to tak czy inaczej jest THE BEST i nic tego nie zmieni, ale wyglad Wenta nie pozwala mi go juz tak ostro krytykowac jak na poczatku...
_________________
Some things will never change...;*
ale ja nie w tym sensie, nie do konkretnej osoby - tylko takie przypomnienie
B... napisał/a:
kurdeee agulec ja chyba nie potrafie byc do konca obiektywna
hmm.. My - wiadomo o kogo chodzi - mamy chyba ułatwione zadanie, bo nie dosyć, że William zwala nas z nóg swoją grą, to jeszcze jest dla nas *boski* i nie musimy wybierać pomiędzy swoim uwielbieniem a zdolnościami aktorskimi
no własnie, bo NAM nikt zarzucic nie mzoe ze jestesmy nie obiektywne, bo ON nam sie podoba, gdyz ten ktos musiałby byc slepy i tepy nie widzac ze Willam jest genialnym aktorem , areszta to tylko taki przyjemny dla oka dodatek do calosci...
_________________
Some things will never change...;*
Gra aktorska?? hm..oczywiscie że William ! Went, fakt, od 1 sezonu się poprawił, ale teraz też gra jakoś tak..sztywno, żadnych emocji na twarzy, zawsze te same ekspresje...A Will...tyle emocji potrafi wyrazić jednym spojrzeniem!
_________________ Rules are rules, remember? If we don't have them, we're savages...
Zgadzam się. Went - 5 min i to wszystko. Ale to też chyba dlatego, że taką rolę mu dali. Nawet w największych niebezpieczeństwach ani drgnie, nawet nie krzyknie porządnie. A Mahone to już co innego I dobrze
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.courtneyhole.fora.pl
Jakżesz my się zgadzamy Tak, jedyny aktor, którego można w ogóle porównać z Fichtner'em to właśnie Kneeper. Mistrzowie świata jak dla mnie. Tyle, że Łili przystojniejszy, jak dla mnie
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.courtneyhole.fora.pl
A jak dla mnie przystojni są obydwaj .. Racja- bardziej William, ale i Robert ma to 'coś' . No, a pod względem aktorstwa- mimika warzy, umiejętność pokazania emocji- to oni dwaj są zdecydowanie najlepsi.
jezuuuu a jak mi sie Robert w pierwszym sezonie podobał, kurcze jak sie tam bujał po tych korytarzach, nawet jak miłą taka posinaiczona, poobijana twarz, kurcze ma cos w sobie... i znakomity aktor z niego na dodatek
_________________
Some things will never change...;*
jesteśmy wariatki oO mi też się Knepper podobał w I sezonie hahaha xD niezłe mamy gusta
a co do Williama, to można go oglądać bez dźwięku - tylko patrzeć na przeskakujące obrazki i nigdy się nie znudzić.. tyle tych emocji sobą wyraża
p.s. B..."Nie ten ma rację kto krzyczy, tylko ten kto mówi całym sobą."
genialne, a William jest tego przykładem
wystarczy tylko na niego spojrzec, zobaczyc jak porusza głowa gdy cos tak namietnie tłumaczy, ja podpiera ja reką, gdy mysli, jak chodzi, jak gestykuluje... mmmmm bosko^^
_________________
Some things will never change...;*
wystarczy tylko na niego spojrzec, zobaczyc jak porusza głowa gdy cos tak namietnie tłumaczy, ja podpiera ja reką, gdy mysli, jak chodzi, jak gestykuluje... mmmmm bosko^^
Oł jeeeaaa! Eh, ale nasze zachowanie kwalifikuje się już pod fanatyzm
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.courtneyhole.fora.pl
nigdy w rzuci...ja kocham sie roztapiać przy dzwięku jego głosu... ach.. pamietne "they all die" - miałam wtedy kolana jak z waty jego głos to normlanie miodzio
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Najprawdziwsza prawda... co ja bym dała żeby przyjechali np. promować PB w Polsce to obojetnie gdzie by to było : wsiadam w pociag i jade... potem byłby skalndal że jakas napalona fanka zmolestowała WIllaiama sasasa
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "