ja tam myśle ze bedzie z Jamesem jednak... mi tam ona do Linca nie pasuje, taka drobna, słaba, niewinna... nieeee xD Do Linca to bardziej Susan, no ale wiecie to jest raczej nierealne...
a ona kocha Jamesa a on ja i mysle, ze mimo tej pomocy jaka dostaje od Linca i tej wiezi jaka miedzy nimi sie nawiazała, prawdziwe uczucie jednak przetrwaaa^^
no chyba ze James, wiedzac ze jego sprawy z firma nie sa zakonczone, w obawie o jej zycie,sam ja zostawi....
Coś ty Sofia pasuje do Lincolna. Po jej zachowaniu widać że lincoln wiele dla niej znaczy. Pisałam o tym wcześniej. Sam jestem ciekawa jak to sie rozstrzygnie. Stawiam na Linca.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 2998 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2008-02-11, 16:25
Mnie się wydaje, że ta zabłąkana owieczka do niego wróci. Zobaczy, że nie okłamywał jej jeśli chodzi o uczucia.
A zostawi...hmmm...może i zostawi, ale mam nadzieję, że nie na długo ^^
_________________ Biegnie wiewiórka przez las,
złotych liści ma po pas.
__________________________________________________
ona mi nie pasuje do Linca....no nic nie poradze ze ich jakos razem nie widze.
James ja kocha szczerze, ale prze swoja szujowatosc wszytsko zepsuł, a Linc moze cos do niej czuje, ale jego "układ emocjolnalny" jest tak banalnie poskładany, ze nacieszyłby sie samym LJ-em a o Sofii za chwile zapomniał, a tak to wyrosnie z tego jakies zenujace uczucie i jeszcze moze zobaczymy scene łózkowa w wydaniu Sofii i co gorsze Linca!
ciekawe jakby jej losy sie potoczyły, gdyby zachowała sie jak dawniej i nie zapytała sie o te współrzedne, byłaby z Jamesem?
chociaz patrzac na jego wczesniejsze "kobiety" to widac gustuje w takich drobnych, delikatnych...
dziwne że żądnej jeszcze nie zgniótł ... nie wiem czy Sofia do nie go pasuje..ale cóz "miłośc jest ślepa" ... na razie potrezbuje pocieszenia po Whistlerze a Linc akurat się napatoczył
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
odpowiedzialna to moze i jest, ale troszke niedojrzała... skoro tyle wytrzymała z Jamesem który ja tak oszukiwał... bez sensu... a z Lincolnem to bedzie pewni krótko i przelotnie, bo moze ja znowu do Jamesa "zarzuci"... nie pojete sa wyroki scenarzystów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach