ja tez,
chociaz mysle ze on ją jednak jakos tam kochał, moze nawet bardzo, tylko inaczej pojmował istotę miłości, dostosował ją do własnych zasad i potrzeb, stąd te kłamstwa...
ciekawe za to czy biedna Sofia znajdzie pocieszenie w ramionach Lincolna?
ja tez,
chociaz mysle ze on ją jednak jakos tam kochał, moze nawet bardzo, tylko inaczej pojmował istotę miłości, dostosował ją do własnych zasad i potrzeb, stąd te kłamstwa...
ciekawe za to czy biedna Sofia znajdzie pocieszenie w ramionach Lincolna?
dokładnie. on ja bardzo kochał dlatego ja oklamywał. strasznie pogmatwane...
a czy sofia znajdzie pocieszenie w ramionach linca? dowiemy sie wkrotce...
_________________ "Everyone has a story to tell" - Chris Vance
Żyję w myśl własnej zasady – „Bądź oryginalny, bądź widoczny”
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3022 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-12-15, 00:00
Wydaje mi się, że Whistlerowi na Sofii chociaż zależało. Albo od początku ją wykorzystywał, ale miał jeszcze na tyle serca, żeby po prostu martwić się o nią jako o niewinną osobę...
_________________ Oryginał jest tylko jeden,
potwierdza to nasza dwójka.
__________________________________________________
dziad po prostu i tyle nie to co taki Alex, co on nie robił z miłości do Pam... okłamywał ją ale inaczej, bo musiał, bo chciał ją chronic...,
a taki Whistler...kłamał bo tak mu było wygodnie i to jak perfidnie, ze niby to musiała być jakaś pomyłka z tym mieszkaniem, nie mówiąc juz o innych rzeczach...
a taki Whistler...kłamał bo tak mu było wygodnie i to jak perfidnie, ze niby to musiała być jakaś pomyłka z tym mieszkaniem, nie mówiąc juz o innych rzeczach...
no przecież nie musiał jej chronić tak jak Alex Pam , bo i tak Firma widać nic jej nie zrobi, a oszukuje ja z własnoego wyboru
Tanira napisał/a:
mnie i tak nic do niego nie zrazi ^^
dokładnie tak jak nas nic nie zrazi do ALexa
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
własnie, mimo ze zabił Tweenera, chciał skłaonić do samobójstwa C-Nota, ale i tak go kochamy
a wracając do Sofii to dałabym sobie spokój z Whistlerem i coś czuję ze w 9 lub którymś z kolejnych odc dojdzie do tego i bedzie to moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie, bo po pierwsze menda nie będzie jej juz oszukiwać, on sam nie bedzie musiał sie motać zeby sie jakoś przed nią tłumaczyc za każdym razem,po drugie moze Lincoln w końcu *dostanie dziewczyne*, no i po trzecie Tanira będzie uradochana, ze jej się James zwolnił
tylko nie menda tak ^^ moja szuja kochana ^^
ona predzej czy pozniej go zostawi...chyba ze bedzie tak glupia w co watpie...ale bardziej ja do linka ciagnie...przeciez jak oni na siebie patrza xD
_________________ "Everyone has a story to tell" - Chris Vance
Żyję w myśl własnej zasady – „Bądź oryginalny, bądź widoczny”
no własnie w tym spojrzeniu cos jest poza tym za każdym razem gdy ze sobą rozmawiają w powietrzu czuc ze unosi się taka emocjonalna auraaa, zarówno jak sie kłóca, jak tez w tedy gdy normalnie rozmawiają np w samochodzie jak ich załapali strażnicy
ale i tak najbardziej mi sie podobają sceny jak sie dra, Lincowi mało co żyłka kilka razy nie pękła na czole hehe^^
kto sie czubi ten sie lubi ^^ on ja chciał ratowac przed straznikiem...piekne to bylo...takie romantyczne...o malo co nie zabil wlasnego syna ale co tam xD
_________________ "Everyone has a story to tell" - Chris Vance
Żyję w myśl własnej zasady – „Bądź oryginalny, bądź widoczny”
Rzeczywiście jest trochę naiwna, ale to zrozumiałe. ładnie wygląda z Linkiem. Uważam że winsler na nią nie zasługuje. Szkoda mi jej trochę. Nic nie zawiniła a musi cierpieć.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach