Mocna z niej "kobita", chociaż to mało realne by położyć będąc skutym w kajdanki trzech gości w tym doświadczonego generała Panamskich służb bezpieczeństwa . . . .
Bardzo mi się jej mimika twarzy podobała kiedy to mówiła, że jest nianią i, że przyjechała do Panamy odpocząć, Jodi zagrała to świetnie, potem po użyciu "mocnego argumentu" trochę mi się jej żal zrobiło kiedy to Zalava powiedział "Udowodniłaś jedno, to nie był twój pierwszy raz", ale cóż . . . . .
A tak swoją drogą to myślałem, że Michel coś jej zrobi, ale facet jest pożądny i przecież nigdy by nie uderzył kobiety A poza tym to mogłoby wpłynąć na sytuację LJ'a więc musiał się bardzo pohamować
Pozdrawiam
_________________
Sara Tancredi >>> Jej wielkie, piękne oczy . . .
GG.10279333
a mi sie nie podobało jak powiedziała do Michaela ze "nie wie o co chodzi" gdy sie jej spytał czy to ona zabiła Sarę...jakos tak dziwnie to powiedziała...za to jak Michael powiedziała ze ja dopadnie, ohhh az sie temperatura w moim pokoju podniosła
_________________
Some things will never change...;*
ciekawe czy jakos ucierpi w trakcie realizacji lincowego planu hyhy^^ no ale sprytna jest, musze przyznac, choc tez wykorzystała po czesci naiwnosc Sucre, bo mógł sie jakos zastanowic wczesniej zanim zaczał kombinowac na boku.
_________________
Some things will never change...;*
ja ja lubie coraz bardziej, bo jest bardzo skomplikowana osobowoscia, niby twarda i bezwzględna ale tak naprawde jest chyba zdesprerowana, dostała zadanie do wykonania i ma nóz na gardle, stad jej zachowanie... idealnie dobrana aktorka do tej postaci
_________________
Some things will never change...;*
Wiek: 15 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 156 Skąd: Sona
Wysłany: 2008-02-17, 00:43
Boi się, że przeżyje gorsze rzeczy niż przeżyła w Mosulu. Jest po czujnym okiem Generała, a wimy już że z Firmą nie ma żartów. Życie nauczyłą ją być twardą a nawet okrutną. Po prostu wykonuje swoje zadanie.
haha xD w jajo! dobre...no niby sie dała, ale i tak zczaiła sie wczesniej niz te głaby co z nia jezdza...oni przypominaja mi te ziolone, wielkie ogry z gumisiów, tępaki, gdyby nie ona to by tam tak stali i stali..i strzelali
_________________
Some things will never change...;*
No to mamy nowy śliczny trójkącik - Susan B., Whistler i Mahone oO
Czajcie połączenie Mahone - Susan oO On taki w garniaku i w okularach, Ona w jakimś czarnym kostiumie.
Połączenie śmiertelne haha - śmiertelne dla wszystkich, którzy staną im na drodze.
połączenie Mahone - Susan oO On taki w garniaku i w okularach, Ona w jakimś czarnym kostiumie.
oł cudne^^
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1101 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-02-20, 15:02
Jeśli tak by sie faktycznie stało to oni we dwoje mogą stać się bardzo bardzo niebezpieczni/nieobliczalni.
jeszcze Whistler do tego, tak myślę że on nie jest byle kim w tej Firmie.
oni we dwoje mogą stać się bardzo bardzo niebezpieczni/nieobliczalni.
i razem będą wyglądać cholernie seksownie
_________________
Hello Mrs. Hollander! They say a good woman is hard to find. Well that's true you must be a very, very, very good.
Don't be afraid. Teddy's home.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach