kolo co gral patoshika zagral dobrze patoshika ale jakby mial zagrać t-bagsa to masakra...
on doskonale udaje takiego glupiego psyhopate, a T-bag takim z pewnością nie jest...
jest przebiegly i cholernie inteligentny i jeszcze na dodatwek sprytny i zawsze umie wyjść na swoje
jego podejscie do innych, takie "luzackie" robi wrazenie^^
gdyby nie ten jego styl zycia chetnie zgodziłabym sie zeby był moim sasiadem
choc z drugiej strony, taki "wybielony" z swych złych cech nie byby juz tym samym człowiekiem.
W ostatnim odcinku, w 6 odc 2 serii, podczas tej gadki z ta "laska" , gdy opowiadał o swej dawnej miłosci^^, miał genialny wyraz twarzy. Jakby uczucia, które gromadzi w swej pamieci, zwiazane z Susie Q, wydzierały sie z jego wnetrza na siłe.
Kazda scena w której ja wspomina jest niezwykła. I zawsze mi go wtdy szkoda
_________________
Some things will never change...;*
Wiek: 15 Dołączyła: 25 Paź 2007 Posty: 58 Skąd: Z Sony :)
Wysłany: 2008-08-19, 15:36
A niech płacze! Ja go nie cierpię Wredna morda taka... On jest normalnie jak wrzód na tyłku. Wcale bym ze nim nie tęskniła, jakby mu wpakowali kulkę w łeb
_________________ -Are you ready?
-No. You?
-No. Let's go.
No ba, on jest wręcz piekielnie inteligentny . Wykombinował z tą kasą, owszem, ale nie tylko wtedy.. Niby groźny morderca i pedofil, ale jednak posiada taki wewnętrzny urok, który pomaga mu w uwodzeniu .
ale trzeba przyznać że jako aktor to w sumie pasuje tylko na czarnego charaktera no bo ja bym go sobie jakoś nie wyobrażał jak ratownika w słonecznym patrolu
_________________ -I just wanna the donut
Avatar & Sygna Made in Serdziu Computer ;-]
e tam, widziałam go w kilku wcieleniach, takze i w takich, gdzie stał po tej drugiej 'stronie mocy', w odróznieniu od Pb i nawet mnie to nie raziło za bardzo^^
przekonujacy jak mało kto
_________________
Some things will never change...;*
Wiek: 15 Dołączyła: 25 Paź 2007 Posty: 58 Skąd: Z Sony :)
Wysłany: 2008-08-20, 09:33
Ja też widziałam Roba w tym "drugim" wcieleniu. W "Osaczonym" bodajże... Tak grał glinę i wcale aż tak nie raziło, że akurat on jest "panem władzą"
A co do T-Baga... No, może ma podejście do kobiet, temu nie zaprzeczę... Ale on wcale nie jest przystojny! No, ale "każda potwora znajdzie swego adoratora"...
_________________ -Are you ready?
-No. You?
-No. Let's go.
Ale on wcale nie jest przystojny! No, ale "każda potwora znajdzie swego adoratora"...
A o gustach się nie dyskutuje . Ja tam już dawno przestałam komentować to, że komuś się podoba np. Went czy Amaury, bo każdy ma swoje zdanie ^^, a ja nie widzę nic przystojnego w Wencie.
Wiek: 15 Dołączyła: 25 Paź 2007 Posty: 58 Skąd: Z Sony :)
Wysłany: 2008-08-20, 13:58
Luthien napisał/a:
A co do Roberta to można by powiedzieć, że jest brzydki, gdyby nie to, że istotnie ma w sobie "to coś"
Dokładnie o to chodzi! Może to chodzi o jego sposób bycia, może własnie o podejście do, kobiet, jak to mówiłyście... Ale ja myślę, że jakby nie miał tego czegoś, nikt nie zwróciłby na niego uwagi...
_________________ -Are you ready?
-No. You?
-No. Let's go.
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3253 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2008-09-03, 22:18
Teddy chyba trochę zgłupiał albo zdziadział. Pięc razy to już powtarzałam, ale powtórzę i tutaj. Albo Sona wyprała go z resztek rozumu, albo dostał chwilowego zaćmienia oO
W sumie to nie wiem, czy tak raźno by szedł przez tą pustynię po kilku dniach bez jedzenia i picia --'
_________________ Wiewiórka o oczach Włocha
i ruchach wariata...
____________________________________________
Wsio by Whistlerowa ;*
Albo Sona wyprała go z resztek rozumu, albo dostał chwilowego zaćmienia oO
własnie tez się zastanawiam...
poki co obejrzałam jeden odcinek,a le troche, a nawet bardzo mnie rozczarowal...
po pierwsze swoim stylem
po drugie swoją gadką, w zaden sposób nie przypominająca inteligentnych docinek z 1 czy 2 sezonu...
no i po trzecie tym swoim zacmieniem
_________________
Some things will never change...;*
Ten to sobie potrafi poradzić zawsze i wszędzie.
I właśnie też tak myślę, dlaczego ON - bezlitosny morderca, zbieg.. nie przewidział, że wchodząc z wielką torbą kasy do samochodu z dwoma podejrzanymi typami mogą go okraść, zabić, zjeść czy tam jeszcze co
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
eee... O Teddiego to ja się w ogóle nie martwię, zawsze sobie umiał poradzić i podnieść się z największej opresji xD Stracił rękę, kobieta go rzuciła a on nie zdążył nawet otrzeć łez i już miał plecak pełen kasy
Ciekawe co teraz kombinuje. Będzie się podszywał pod tego gościa z firmy GATE..?
Będzie się podszywał pod tego gościa z firmy GATE..?
Znając jego pomysłowość i kreatywność, oraz umiejętność wybrnięcia z opresji- zapewne tak . I w 4 sezonie chyba wraca stary, dobry T-Bag - i to mi się podoba. Mógłby sobie tylko sprowadzić tą swoją 'angelitę' xD...
Mógłby sobie tylko sprowadzić tą swoją 'angelitę' xD...
no własnie xD
sceny z 3 odcinka z jego udziałem mnie rozbroiły na amen
kocham jego akcent, kocham po prostu! ^^
rzeczywiście T-Bag jest osobą, która umie zadbać o swój tyłek jak mało kto. Nie bardzo rozumiem póki co, co teraz kombinuje,ale to dobrze w sumie, zawsze są większe emocje jak się ogląda rozwój akcji z odcinka na odcinek, ale nie rozumiem nadal, dlaczego zrodził sie w jego głowie plan zemsty na Scofieldzie? to raczej do niego nie podobne^^
przynajmniej do tej pory nie było...
_________________
Some things will never change...;*
Wiek: 17 Dołączyła: 16 Maj 2008 Posty: 198 Skąd: Kraków :)
Wysłany: 2008-09-10, 19:28
świetny był w 3. odcinku
najlepszy ten akcent
Ale głupi jest, że się chce mścić! Dobrze by mu było tak jak teraz - mógłby się świetnie urządzić. Piękny apartament, mnóstwo kasy i nawet kobitka Ale nie, bo on się musi mścić
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach