Prison Break FORUM: Skazany na śmierć, forum, download, napisy, odcinki, tapety, sezon 3 trzeci, wentworth miller, rmvb, avi, torrent

FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Mapa forum | RSS | Zaproś
Rejestracja | Zaloguj
 Ogłoszenie 
Sezon 4:

Konkurs na najlepszy artykuł filmowy - www.konkurs.filmowo.net

Do wygrania: 4 filmy DVD (Ucieczka z Nowego Jorku, Serpico, Prawdziwy romans, Wszyscy jesteśmy Chrystusami), 3 książki (Podręcznik dla aktorów, Słownik terminologii Filmowej, Gramatyka języka filmowego), 2 plakaty (Ojciec Chrzestny, Pulp Fiction), figurka Ojca Chrzestnego

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
takie tam by agulec ;)
Autor Wiadomość
Aglek 
Michael Scofield


Wiek: 14
Dołączyła: 23 Lut 2008
Posty: 1350
Skąd: z Polski
Wysłany: 2008-03-15, 21:51   

Sofia przesliczna, a Susan taki piorunujący wzrok...;p Ale zarazem spokojny... :)
_________________
Viewer discretion is advised

av -mój słodziak :* sygna - Hand :*
 
 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 2805
Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2008-03-15, 22:46   

bym powiedziała, że ja czekam na narzeczonego, ale zostałabym wywieziona na taczkach xD
piękna Sofia demoniczna Susan i leniwe chłopki roztropki ^^ super xD
_________________
Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________

sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
 
 
MarQ 
Michael Scofield


Wiek: 14
Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 1826
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-03-16, 00:09   

to z sofia jest piekneee :* juz jest na mojej tapecie ;)
_________________



av by vague :) sygna by me :D
 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 2713
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-03-16, 14:43   

Hmm.. teraz coś innego.. nie mogłam wczoraj spać.
Absolutny mój debiut, więc nie spodziewajcie się kwiecistych opisów natury, ponieważ mój kompletnie a-humanistyczny umysł nie był w stanie wygenerować żadnych głębokich i skomplikowanych zdań xD
Mam nadzieję, że się nie gniewacie - wykorzystałam część Was w tym czymś poniżej :]

WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH POSTACI I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE ;)

- Lincoln wchodzimy.
- Dobrze Aniu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt jeden.
- Przestań do mnie mówić Aniu tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt jeden.
Minęli mnie w drzwiach nawet nie zauważając. Kogo my tu mamy dalej..
- Joł Nati, Danny! Jednak przyszliście, pomimo deszczu?
- A nie widać? - wysyczała Nati. Była przemoknięta do suchej nitki. I chyba nie była z tego zadowolona. Przełknęłam tylko ślinę i zaprosiłam ich do środka.
Ooo..i jest Aleeex.. mmmm.. a za Alexem sznureczkiem B i Patuś. Mam nadzieję, że pamięta nasze ostatnie spotkanie i to, co mi powiedział.
Za nimi Sofia... aaa za nią Marq i Kevin. Są i Tanira i James. Niunia i Michael.
Jest i szeroko uśmiechnięty Teddy, pomiędzy swoimi dwoma kobietami^^ Nie wiem czemu, ale ciąglę się go boję.
- Cześć Hbc, Teddy, Alexxa! Wchodźcie wszyscy!
Rozsiedli sie wygodnie na moim nowiutkim zestawie wypoczynkowym i zaczęli rozmawiać. Korzystając z okazji zaczęłam..
- A suchary są? - zapytała Nati.
- Są - odpowiedziałam - są też chrupki i parówki..
- A jest margaryna?
- Lincoln? Po co Ci teraz margaryna? - zapytała Ania.
- A nic, tak pytam.. z ciekawości.. - powiedział Linc kiwając głową i patrząc na nią jak na wariatkę.
Przemilczę to. Odwróciłam się i zaczęłam wyciągać z szafek żarcie.
- Miło, że zaprosiłaś nas do swojego domu, Agulec - zaczął Michael wstając z kanapy - wszyscy jesteśmy Ci bardzo wdzięczni. Gdyby nie Ty, nie było by dzisiejszej imprezy i nie spotkalibyśmy się w tak licznym gronie.
Niunia patrzyła na niego jak na obrazek. Nie mogła wyjść z podziwu, że ma tak wspaniałego męża. Ech.. zazdroszczę jej. Ja nigdy nie poderwę Alexa, chociaż ostatnio wyznał mi coś bardzo miłego. I coś, co dawało nadzieję.
- Oj daj spokój.. cała przyjemność po mojej stronie, że w końcu mam dom, do którego moge zaprosić wszystkich moich znajomych. Czujcie się jak u siebie!!

Rozległy się okrzyki zadowolenia i wznieśliśmy pierwszy toast.

Potem drugi.. trzeci.. siódmy.. dwunasty.. dwudziesty czwarty.. eee..

- Osochozii.. - wymamrotałam, kiedy nagle coś mnie przebudziło. Obraz powoli mi się wyostrzał.. coraz bardziej.. o! wróciły kolory.. łapię ostrość.. jeszcze troszkę..
- O mój Boże. - powiedziałam do siebie. Z bardzo niewyraźną miną leżąc na kanapie obok wcale nie bardziej wyraźnej Patuś, zaczęłam rozglądać się w koło. Muzyka dudniła na cały regulator.. ogromne zamieszanie.. słyszałam tysiąc głosów na raz.. ale zaraz.. co to..?
Teddy i Alexxa urządzili sobie zawody 'Kto więcej razy trafi MOIMI naczyniami do basenu', który jest jakieś 15m stąd. Za drzewami. Michael z przymrużonym wzrokiem oglądał mój dopiero co zbudowany dom, zaznaczając czarnym długopisem jakieś kropki i inne symbole na ścianach. Odwróciłam głowę w stronę kuchni, lekko wspierając się rękami. Lodówka pusta, resztki jedzenia na podłodze. Lincoln najwyraźniej jest głodny. Przekręciłam się jeszcze bardziej w prawo.. Kevin był bardzo zajęty zwijaniem mojego dywanu.. a Marq korzystając z jego nieuwagi najwyraźniej przystawiał się do Sofii. Usłyszałam brzdęk tłuczonego szła. O właśnie.. Alex.. gdzie jest Alex..
Jeszcze nie do końca świadoma tego co się dzieje w koło, wstałam i zaczęłam rozglądać się po domu. Drapiąc się po głowie myślałam..
- James! Zdejmuj koszulę..! – nagle wyrwało mnie ze skupienia.
Skoro Patuś jest tu.. to..
- Hej Nati, nie widziałaś gdzieś B? – zapytałam.
- Soo..? Jakiego Alexa..? Danny widziałeś gdzieś mojego byłego męża..? Bo ja nieeee.. widziałam nigdzie tego narkomana, alkoholika.. furiata..!
Najwyraźniej jeszcze nie do końca jej przeszło..
Nagle usłyszałam dźwięki dobiegające z szafy w przedpokoju. Zerkając w tamtą stronę podeszłam bliżej i łapiąc za drewnianą klamkę rozsunęłam drzwiczki..
- O żeż Ty kurrrrr...
- O.. Agulec.. nie spodziewaliśmy się, że.. to znaczy ja się nie spodziewałem.. – plątał się Alex wymachując ręką, w momencie kiedy B zsuwała mu się z.. - przez gardło mi nie przejdzie.. - bioder.
- Skarbie nie gniewaj się..
„Skarbie”..?
- Wynocha. Z mojej. Szafy. – wycedziłam przez zęby zamykając ją z powrotem.
Muszę się napić, bo chyba właśnie wytrzeźwiałam.

..............................................................
Chcecie dalej, czy mam się schować?^^
_________________
So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
 
 
 
mk95 
Michael Scofield


Wiek: 13
Dołączyła: 24 Sty 2008
Posty: 1420
Skąd: a zza zasłonki
Wysłany: 2008-03-16, 14:50   

agulec napisał/a:
ponieważ mój kompletnie a-humanistyczny umysł nie był w stanie wygenerować żadnych głębokich i skomplikowanych zdań xD

Ja tam znalazłam z 3 takie zdania :-D
Cudowne. W pewnym momencie miałam takiego śmiecha na pół domostwa. I rozbawiło mnie pytanie Linca o margarynę :-D
agulec napisał/a:
Chcecie dalej, czy mam się schować?^^

Pisz dalej^^ A gdzie się chciałaś schować? W szafie? :-P
_________________
I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
 
 
 
Tanira 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 4547
Skąd: z łóżka Whistlera
Wysłany: 2008-03-16, 14:52   

agulec napisał/a:
- James! Zdejmuj koszulę..!


czy to byłam ja? xD
_________________
"Everyone has a story to tell" - Chris Vance
__________________________________________________
 
 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 2805
Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2008-03-16, 14:55   

Cytat:
A suchary są? - zapytała Nati.
- Są - odpowiedziałam - są też chrupki i parówki..


oooooooo xD suchary xD

Cytat:
A nie widać? - wysyczała Nati. Była przemoknięta do suchej nitki. I chyba nie była z tego zadowolona.


wyyssyczała ^^ mój ulubiony wyraz ^^

Cytat:
Potem drugi.. trzeci.. siódmy.. dwunasty.. dwudziesty czwarty.. eee..


oO nie Oo nie, przecież ja już NIE PIJE xD

Cytat:
James! Zdejmuj koszulę..! – nagle wyrwało mnie ze skupienia


TANIRRRRRRRRRRRRRRA!!!!!i spodnie i spodnie xD

Cytat:
- Soo..? Jakiego Alexa..? Danny widziałeś gdzieś mojego byłego męża..? Bo ja nieeee.. widziałam nigdzie tego narkomana, alkoholika.. furiata..!
Najwyraźniej jeszcze nie do końca jej przeszło..


o, w samo sedno, jeszcze nie do końca xD

DALEJDALEJDALEJDALEJ DALEJ DALEEEEEJ!!!!!!!!!!! ^^ ^^ ^^
o żesz ty kurrrrrrr xD
_________________
Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________

sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
 
 
B... 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2973
Wysłany: 2008-03-16, 14:58   

no woooow agulec xD opwoiadaniko sie szczeliło^^

aaaaaale co ta B...tam robiła!!? no nieeee xDDD
agulec napisał/a:
WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH POSTACI I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE ;)
hehe mam nadzieje ze nie...^^ :-P
nie no to było boskie xD

subtelnie podkresliłas równiez swoj stosunek do Lincolna...bardzo subtelnie xD

hehe i Marq...dobierajacy sie do Sofii...no nie próżnuje nam chłopaczek :lol:

dawaj dalej.... :531: :530: :531:
 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 2713
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-03-16, 15:01   

Wróciłam do pokoju – wyglądał jak pobojowisko. Dobrze, że większość siedziała właśnie w tym miejscu. Musiałam sprawdzić gdzie jest reszta moich gości i czy nikomu nic się nie stało. Chyba straciłam panowanie nad tą imprezą..
Przeszłam przez szklane, o dziwo jeszcze całe odpukać drzwi na taras i rozejrzałam się po ogrodzie.
Nic się nie dzieje.. spokojnie.. nagle usłyszałam głośny plusk..głośniejszy niż dźwięk wpadającego talerza do wody.. naprawdę głośny.. zresztą wszyscy usłyszeli. Jezus Chrystes ktoś wpadł do basenu!
Linc zerwał się na równe nogi i pobiegł. Niestety nie w tą stronę.
Chwyciłam Teddiego za rękę i polecieliśmy (tratując wszystkie moje i tak marne kwiatki) ratować tego nieszczęśnika.. a raczej nieszczęśników.. w sumie to nie wyglądali na nieszczęśliwych... Tanira i James śmiejąc się pluskali się w wodzie.. a jedno topiło w żartach drugie. Nigdy nie widziałam szczęśliwszej pary. Poczułam się bardzo samotna.
Dobiegła do nas Nati i Niunia.
Teddy próbował wyciągnąć ich z basenu, Niunia starała się przemówić im do rozumu, żeby jednak wyszli z wody, a Natalia burczała coś pod nosem o.. dławieniu się.. ciąganiu za samochodem.. o Jamsie.. smyczy.. lateksowych rękawiczkach..?
Dalej wolałam nie słuchać.
Idąc powolnym krokiem po wydeptanej i już nie tak miękkiej trawie, minęłam Linc’a, który siedział na drzewie.
- Heej..! Próbuje zobaczyć co się stałooo! – wywrzeszczał.
A żebyś zleciał na ten głupi łeb.

Ledwo postawiłam nogę na tarasie a o mały włos nie wleciał we mnie Danny, który zachwiał się i całym ciałem uderzył w szklane drzwi. Rozległ się przeraźliwy dźwięk tłuczonego szkła. Widziałam to wszystko jak w zwolnionym tempie.. słyszałam każdy kawałek szkła odbijający się od posadzki tarasu. Ja pierrrr... oszołomiona wzięłam głęboki oddech.
- Danny nic Ci nie jest?! – nachyliłam się nad nim, pomagając mu wstać.
- Nie, nie, w porządku.. – wstał otrzepując z siebie kawałki szkła. – Nie widziałaś gdzieś Natalii?
- Jest nad basenem.. na pewno nic Ci się nie stało?
- Nie, jestem cały, tylko butelka mi się zbiła. – wybełkotał i poszedł tam, skąd ja przed chwilą wróciłam.
„Butelka się zbiła” ...a że drzwi się zbiły to nie zauważyłeś Ty.. Ty..! Ty! Zaraz mnie uj jasny z nieba strzeli.
W domu zastałam jeszcze większy syf. Minęłam Alexa, który siedział przy stole i wybijał jakiś rytm palcami na blacie. Na mój widok aż podskoczył i zerwał się w moją stronę.
- Zejdź mi z oczu. – wymamrotałam i udałam się do łazienki.
Przemyłam twarz zimną wodą i usiadłam na pralce. Nie zakręciłam kranu. Wolałam słuchać wesołego chlapania wody, niż jak Teddy drze się wniebogłosy śpiewając jakąś biwakową piosenkę o wesołych ognikach. W wannie leżała Patus. Już nic mnie dzisiaj nie zdziwi.
Usłyszałam dzwonek do drzwi. No bosko, jeszcze policja. „Hej panowie! Zapraszam do mojego wesołego domku! Róbta co chceta! Czego się napijecie? ”
Ku swojemu zdziwieniu ujrzałam Madzilule i M. Karolinę.
- Cześć! Przepraszamy, że się spóźniłyśmy. Dużo nas ominęło? – powiedziała jedna z nich. Były takie uśmiechnięte, świeże i.. trzeźwe.
Nie miałam siły odpowiedzieć na to pytanie. Pokazałam tylko ręką w którą stronę mają iść.
Wykonując ten ruch spojrzałam w stronę „salonu”..
- Yyy...Dlaczego siedzicie na podłodze, przecież jest ka.. gdzie jest kanapa?!
Niunia i Michael patrzyli na mnie z politowaniem. Nagle zobaczyłam jakieś dziwne światło mieniące się w ogrodzie. Szybkim krokiem podążyłam w jego kierunku.

- Spaliliście mi kanapę!?! Była z prawdziwego drewn..
- Spokojnie - przerwał mi Teddy opierając się o mnie - zrobiliśmy sobie tylko małe ognisko – powiedział z tym swoim nonszalanckim uśmieszkiem. Za jego plecami mignął mi tylko Lincoln z fotelem.
Muszę się napić.

....................................................
Jak ciągle chcecie dalej to jest część trzecia ostatnia xD
_________________
So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
 
 
 
Tanira 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 4547
Skąd: z łóżka Whistlera
Wysłany: 2008-03-16, 15:04   

BOSKIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
WIĘCEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a jak nie to z kija dostaniesz :-D
_________________
"Everyone has a story to tell" - Chris Vance
__________________________________________________
 
 
 
mk95 
Michael Scofield


Wiek: 13
Dołączyła: 24 Sty 2008
Posty: 1420
Skąd: a zza zasłonki
Wysłany: 2008-03-16, 15:05   

agulec napisał/a:
Linc zerwał się na równe nogi i pobiegł. Niestety nie w tą stronę.

Dlaczego mnie to nie zdziwiło... :-D
agulec napisał/a:
Ku swojemu zdziwieniu ujrzałam Madzilule i M. Karolinę.

Jeśli to ja... Omg... czemu ja jestem jeszcze trzeźwa? Jak słabą główkę mam :-P
agulec napisał/a:
Jak ciągle chcecie dalej to jest część trzecia ostatnia

Dawaj ;-)
_________________
I've got more wit, a better kiss,
a hotter touch, a better fuck...
 
 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 2805
Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2008-03-16, 15:14   

może ktoś się pośmiać za mnie bo ja już nie mogę... xDxDxD
agulec *kijaszek*
nie cytuję bo cholera za dużo tego xD ale ja burcząca, jak zwykle w dobrym humorze xD
_________________
Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________

sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
 
 
B... 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2973
Wysłany: 2008-03-16, 15:17   

o matko....genialna jestes :lol:
ziansko na całego...
agulec napisał/a:
Muszę się napić, bo chyba właśnie wytrzeźwiałam.

agulec napisał/a:
Muszę się napić.

ahahahaha :-P :-P

dawaj dalej... :-D :-D
 
 
 
Xaneta 
Michael Scofield


Wiek: 13
Dołączyła: 27 Sty 2008
Posty: 1920
Skąd: z daleka ^^
Wysłany: 2008-03-16, 15:20   

hahaha dobre to opowiadania xDxDxD myślałam ze nie wyrobie xD i to ma nie być ostatnia częśc o nie droga koleżanko xD
agulec napisał/a:
Zaraz mnie uj jasny z nieba strzeli.
hahaha xDXD
_________________
 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 2713
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-03-16, 15:22   

Wróciłam do domu. Chwyciłam za zimną butelkę wina i zamknęłam się pokoju. „Czujcie się jak u siebie w domu” O czym ja myślałam? Musiałam ochłonąć. Miałam w głowie tysiąc myśli na raz. Moi przyjaciele zrujnowali mi dom.. nie, nie mogę tak myśleć.. po prostu ich poniosło.. wypili za dużo.. ja też za dużo wypiłam.. to moja wina.. że wszystkie szklanki, talerze, kubki, garnki, patelnie pływają w basenie, że spalili mi kanapę, że nie mam drzwi?!?!
O nie. Tego już za wiele. Wzięłam porządny łyk, otarłam ręką usta, chwyciłam za klamkę i wyskoczyłam z pokoju z hukiem otwierając drzwi gotowa poustawiać wszystkich po kątach!
- Na rany Chrystusa zostawcie telewizor!! – wrzasnęłam i rzuciłam się mu na ratunek.. Nie dobiegłam. Potknęłam się o Alexa, który klęcząc uparcie czegoś szukał.
- Co do kurrrrr.. Alex co robisz?
- Szukam mojego długopisu, nie widziałaś go gdzieś..? Taki czarny..
Zanim zdążyłam nawrzeszczeć na niego za ten przeklęty długopis, usłyszałam głośny huk dobiegający z pokoju. Mój telewizor właśnie eksplodował, zostawiając kolorowe wzorki na niegdyś śnieżnobiałych ścianach.
- Co tu robicie na podłodze zboczeńcy i zbezeźniki jedne? – odwróciłam głowę słysząc te słowa wypowiedziane przez B, chwiejącą się na nogach. Tak. Tą samą B, która niedawno obściskiwała się w szafie. Wzięła łyk wina rozlewając je przy tym na wszystkie strony - w tym na mnie.
Zacisnęłam zęby, wstałam i wzięłam od niej butelkę biorąc porządny łyk.
- Agulec! Aguuuuulec..! – o mało się nie zakrztusiłam. Przerażony Linc, biegł wprost na mnie. – Wiem co się stało!
- Co się stało? – nogi mi się ugięły..
- Wiem co to był.. za hałas! Po drugiej stronie ulicy sąsiedzi mają basen! Stąd ten plusk!
Chwilę później dostałam drzwiami od łazienki wychodzącej z niej właśnie Patus.
- O sześć dziewczyny.. – powiedziała i osunęła się na Alexa, który chyba zmęczył się tym szukaniem i zasnął na podłodze.
Spać. Tak właśnie. Muszę iść spać.
Ominęłam ich wszystkich i położyłam się na.. Czy ktoś może mi powiedzieć, co do cholery łóżka z sypialni robią w salonie? Zaraz zwariuje.
Ech.. już nieważne. To nawet lepiej. Położyłam się na pierwszym lepszym z brzegu. Oczy zaczęły mi się zamykać, obraz zamazywać.. dźwięki stawały się coraz cichsze.. Ostatnie co pamiętam to Linc’a i Kevina z piłą mechaniczną.. Mk.. a później zrobiło mi się bardzo ciepło.. chyba ktoś mnie przytulił.. ale nie wiem.. kto..

Otworzyłam oczy. Do pokoju wpadało strasznie dużo światła.. jak nigdy. A mówili, że drzewa będą rzucać tu cień latem.. cholerni wciskacze kitu. Było mi strasznie duszno.. w sumie to nie mogłam oddychać.. przez chwilę nie wiedziałam co się dzieje..Alex leży na mnie, tyle że na nim leży Patus, a na Patus – B. Przynajmniej tyle mam z tego, chociaż i tak mam najgorzej leżąc na samym dole.
Nie wiem jak, ale udało mi się wydostać spod tej kupy na wpół żywych ludzi. Posypali się jeden po drugim i pobudzili, też nie bardzo wiedząc, co się dzieje.
Usiadłam na łóżku, przetarłam oczy. Wstałam i bardzo powoli szłam przez salon, uważając na leżących ludzi, butelki, elementy moich mebli, kawałki szkła.. gałęzie.. gałęzie? Zatrzymałam się.
Tanira i James spali na stole. Teddy chyba nie zdążył dojść do łazienki i rozłożył się w przedpokoju, zaraz za nim Madziula. Alexxa i Hbc siedziały przy stole – tak, przy tym samym stole – i popijały coś na kaca. Danny leżał na jedynym ocalałym fotelu, a na nim siedziała Nati wcinając chrupki. Niunia smacznie spała w objęciach Michaela. Linc pościelił sobie i Ani na szafie, którą przewrócił. W tej szafie uwięziona była chyba Mk, przynajmniej wydawało mi się, że to jej głos z niej dobiega. Sofia, Marq i Kevin zawinęli się w dywan.
Ci, którzy już nie spali, patrzyli na mnie z przerażeniem. W ich oczach widziałam strach. Wczoraj zdemolowali mi dom, a teraz się boją.
I nagle zachciało mi się śmiać. Zaczęłam cicho chichotać. Patrzyłam na nich wszystkich i nie mogłam powstrzymać śmiechu. Patrzyłam na mój zniszczony dom i dostałam napadu głupawki. Śmiałam się jak czubek kompletny.. nie mogłam tego powstrzymać.
- Dobrze się czujesz? – powiedział niepewnym głosem Alex, kładąc mi rękę na ramieniu.
Swoim maniakalnym śmiechem pobudziłam resztę towarzystwa. Patrzyli na mnie tak jak ludzie patrzą na coś, czego w życiu nie widzieli. Zaczęli do mnie podchodzić, chyba myśleli, że zwariowałam.
- Cokolwiek byście nie zrobili, i tak będę Was wszystkich kochać! No nie bójcie się już i chodźcie tu wszyscy!
Odetchnęli z ulgą. Na ich twarzach pojawiły się uśmiechy. Wyściskaliśmy się jeszcze ze 150 razy, poklepaliśmy po plecach i była to piękna chwila, bo miałam ich wszystkich na raz przy sobie.
Słyszałam jak po kolei mówią:
- Przepraszam, za tą kanapę
- Osobiście odmaluję Ci ściany!
- I za telewizor..
- Za naczynia w basenie..
- Za ogród..
„Za ogród”..?
- Za drzwi..
- W porządku to tylko przedmioty..– powiedziałam
Odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą Linc'a.
- To dobrze, że się nie gniewasz, bo wczoraj zrobiliśmy sobie jeszcze zawody i wycieliśmy z chłopakami wszystkie drzewa w Twoim ogródku..!
Nastała cisza. Najprościej mówiąc.. zbladłam.
- ŻE.. CO?!!?! oO

..........
Koniec.
_________________
So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
Ostatnio zmieniony przez agulec 2008-03-16, 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
AutumnLeaf 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 2805
Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2008-03-16, 15:39   

Cytat:
Danny leżał na jedynym ocalałym fotelu, a na nim siedziała Nati wcinając chrupki


mmm on by tam nie tylko leżał xD jaki stoicki spokój xD
i te drzwi...oooo...śwetne..nie ma to jak dobra imprezka, aż mi się pić zachciało xD
_________________
Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra...
__________________________________________________

sygna popełniona przez Whistlerową ;* podobnie jak very sexy av.
 
 
B... 
Michael Scofield


Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2973
Wysłany: 2008-03-16, 15:42   

ehehehe
zrobiłas ze mnie alkoholika xD

boskie to było, az nie wiem co mam zacytowac, bo kazde zdanie mnie rozwaliło :-D :-D
fajnie nam musiało sie tak spac na kupie: ty, ja , Patus, Alex doborowe towarzystwo xD

i w ogole wszystkich tak swietnie umiejscowiłas w tym opowiadaniu, podkreslajac nasze cechy, których wyraz dalismy piszac na forum...
Natalia..i lateks, i Danny i chrupki xD
Tanira i jej nawoływanie do zdjecia koszuli i błogie chwile z Jamesem
Niunia i Michael...pełnia szczescia i spokoju
Marq, Kevin i Sofia czyli szalenstwa napalonych nastolatków z dywanem
stado mahonowe...urzeczywistnienie sie naszych marzen i zboczonych fantazji^^ hehe

ale i tak najlepszy był Lincoln xD
agulec napisał/a:
Przerażony Linc, biegł wprost na mnie

az obie to wyobraziłam...o matko... :shock: :-D

napisz jeszcze!
 
 
 
agulec 
Michael Scofield


Wiek: 21
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 2713
Skąd: z Mahonarium ^^
Wysłany: 2008-03-16, 16:10   

mk95 napisał/a:
A gdzie się chciałaś schować? W szafie?

szafa była okupowana xD
Tanira napisał/a:
czy to byłam ja? xD

tak, to byłaś Ty :D
AutumnLeaf napisał/a:
oooooooo xD suchary xD

ha! Widzisz jak ja wszystko wiem xD
B... napisał/a:
subtelnie podkresliłas równiez swoj stosunek do Lincolna...bardzo subtelnie xD

Subtelność to moje drugie imię xD
mk95 napisał/a:
Jeśli to ja... Omg... czemu ja jestem jeszcze trzeźwa?

tak, to Ty^^
AutumnLeaf napisał/a:
może ktoś się pośmiać za mnie bo ja już nie mogę... xDxDxD

miało śmieszyć i mam nadzieję, że spełniło swoje zadanie ;)
Xaneta napisał/a:
i to ma nie być ostatnia częśc o nie droga koleżanko xD

to był mój jednorazowy wybryk xD może jeszcze kiedyś coś mnie najdzie ;)
B... napisał/a:
zrobiłas ze mnie alkoholika xD

bo narzekasz ciągle, że pić nie możesz, to se myślę - a niech ma! xD
B... napisał/a:
i w ogole wszystkich tak swietnie umiejscowiłas w tym opowiadaniu, podkreslajac nasze cechy, których wyraz dalismy piszac na forum...

starałam się jak mogłam oddać choć odrobinkę wasze charaktery^^

nawet nie wiecie jaką mi radoche sprawiliście pisząc takie komentarze :D
_________________
So take my hand
don't let me surrender..
'Cuz maybe someday, in time
Things will go my way..
 
 
 
Xaneta 
Michael Scofield


Wiek: 13
Dołączyła: 27 Sty 2008
Posty: 1920
Skąd: z daleka ^^
Wysłany: 2008-03-16, 16:28   

agulec napisał/a:
to był mój jednorazowy wybryk xD może jeszcze kiedyś coś mnie najdzie
ale ja Ci mówie ze nie był jednorazowy xD masz jeszcze napisac i to migiem! xD
_________________
 
 
 
Sofia 
Sara Tancredi


Wiek: 17
Dołączyła: 24 Sty 2008
Posty: 125
Wysłany: 2008-03-16, 16:43   

pełno humoru w tym opowiadaniu :mrgreen: i nie wiem co ci zrobię jak przestaniesz je pisać :mrgreen: a wiedz że jestem groźna jak się zdenerwuje :mrgreen:
_________________

Dreaming I'm dreaming
I'm dreaming of You
 
 
MarQ 
Michael Scofield


Wiek: 14
Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 1826
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-03-16, 16:45   

łaaahaha :D niach niach brechtalem sie caly czas :D agulec jestes genialna :d
agulec napisał/a:
Sofia, Marq i Kevin zawinęli się w dywan.
OO ^^
_________________



av by vague :) sygna by me :D
 
 
 
Handcannon 
Michael Scofield


Wiek: 14
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 1122
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-03-16, 18:06   

A Genialne, śmiałem się jak głupi aż bałem się że mama pomyśli że ejstem debilem xD

Cytat:
Linc pościelił sobie i Ani na szafie, którą przewrócił. W tej szafie uwięziona była chyba Mk, przynajmniej wydawało mi się, że to jej głos z niej dobiega.

To jest najmocniejsze z tego wszystkiego xD

Cytat:
Odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą Linc'a.
- To dobrze, że się nie gniewasz, bo wczoraj zrobiliśmy sobie jeszcze zawody i wycieliśmy z chłopakami wszystkie drzewa w Twoim ogródku..!
Nastała cisza. Najprościej mówiąc.. zbladłam.
- ŻE.. CO?!!?! oO
xD to też dobre :D

Cytat:
Linc zerwał się na równe nogi i pobiegł. Niestety nie w tą stronę.
Cały Linc ^^

Cytat:
Kevin był bardzo zajęty zwijaniem mojego dywanu..
Lubie zwijać dywany xD

Cytat:
a Marq korzystając z jego nieuwagi najwyraźniej przystawiał się do Sofii.
No no Marq bez takich xD
_________________
 
 
 
PatuŚ 
Michael Scofield


Wiek: 18
Dołączyła: 27 Paź 2007
Posty: 2887
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-03-16, 18:59   

o men ale zajebiaszcze dajesz wiecej .... ..bo aż sie popłakałam ze śmiechu

agulec napisał/a:
Mam nadzieję, że się nie gniewacie - wykorzystałam część Was w tym czymś poniżej


myhmm zalezy w jaki sposób

agulec napisał/a:
resztki jedzenia na podłodze. Lincoln najwyraźniej jest głodny

no tak i jego pierwotne instynkty :-D

agulec napisał/a:
.. Agulec.. nie spodziewaliśmy się, że.. to znaczy ja się nie spodziewałem.. – plątał się Alex wymachując ręką, w momencie kiedy B zsuwała mu się z.. - przez gardło mi nie przejdzie.. - bioder


eee czm,u B... czemu nie ja :-P

agulec napisał/a:
Linc zerwał się na równe nogi i pobiegł. Niestety nie w tą stronę.

tak kolejny przykład porazającej inteligencji naszego "mamuta " :-D

agulec napisał/a:
„Butelka się zbiła” ...a że drzwi się zbiły to nie zauważyłeś Ty.. Ty..! Ty! Zaraz mnie uj jasny z nieba strzeli.

haha drobne niedopatrzenie



agulec napisał/a:
obok wcale nie bardziej wyraźnej Patuś,

ee tam ... moze zapomniałam Rutinoscorbinu ..każdemu się moze zdarzyc
agulec napisał/a:
W wannie leżała Patus. Już nic mnie dzisiaj nie zdziwi.

yyy...bo ona była taka wygodna
agulec napisał/a:
Chwilę później dostałam drzwiami od łazienki wychodzącej z niej właśnie Patus.
- O sześć dziewczyny.. – powiedziała i osunęła się na Alexa, który chyba zmęczył się tym szukaniem i zasnął na podłodze.

sorry za te drzwi ...już Ci mówiałam ze niechcacy :-P OoO jak na Alexa ...to chyba juz sobie tam dłużej poleze :-D

agulec napisał/a:
Alex leży na mnie, tyle że na nim leży Patus, a na Patus – B.

aaa jaki nalesniczek ... hymmmmm na Alexie ..*gdzies rozpływam się w krainie fantazji o Alexie *

ale ze mnie zorbiłas ... alkoholiczke ..hahah ...dajesz wiecej :-P bo nie mogę sie doczekac na dalsze peryptie..mozę tym razem to ja się zamkne w szafie z Alexem
_________________
"